Zarząd skupuje akcje Milmetu
Podczas ostatnich sesji jeden z członków zarządu Fabryki Butli Technicznych Milmet nabył ponad 7,8 tys. akcji spółki. Uprawnia to, co prawda, jedynie do 0,25 proc. głosów na WZA, odpowiada jednak całkowitej liczbie papierów spółki, które zmieniły właściciela w ciągu całego ostatniego tygodnia.
PO SPRZEDAŻY wiodącego pakietu akcji Milmetu przez Drugi NFI, w połowie września kontrolę nad spółką przejęły czeska Lahvarna Ostrava oraz dwie osoby fizyczne. Płacąc po 5 zł za pojedynczy walor nabyli oni łącznie 25,4 proc. kapitału akcyjnego sosnowieckiej spółki. Prawie 9,9 proc. walorów przedsiębiorstwa znalazło się też na rachunku DM BSK.
MILMET jest największym w kraju producentem butli bez szwu na gazy techniczne i butli spawanych na propan-butan. Trwające jednak od grudnia 1998 roku załamanie popytu na gaz propan-butan znacząco wpłynęło na funkcjonowanie spółki. Jednak 1998 r. spółka zakończyła jeszcze zyskiem netto wysokości 4,3 mln zł, głównie jednak dzięki inwestycjom finansowym (środki ze sprzedaży działu łożysk amerykańskiej firmie Timken). Zeszły rok przyniósł już jednak 5,9 mln zł straty netto. O prawie 20 proc., do 55,7 mln zł, w porównaniu z poprzednim rokiem zmalały też przychody Milmetu.
TEGOROCZNE wyniki mogą wskazywać na pewną poprawę. Po trzech kwartałach sprzedaż spółki sięga 48 mln zł, o ponad 7 mln zł więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Do 2,4 mln zł spółka ograniczyła też stratę na sprzedaży. Z 2,5 mln zł do prawie 1,3 mln zł zmniejszyła się również strata netto. Wynik ten nie zawiera jednak wszystkich sugerowanych przez audytora odpisów. W tym m.in. z tytułu utraty wartości akcji notowanych na rynku wolnym Katowickich Zakładów Wyrobów Metalowych (Milmet posiada ponad 27 proc. kapitału akcyjnego przedsiębiorstwa). Spółka uzasadnia to jednak faktem posiadania ofert zakupu tych papierów po cenie wyższej od ewidencyjnej.