Zarząd STGroup, którym kieruje Zbigniew Siama, złożył w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu wniosek o ogłoszenie upadłości spółki, poinformowano w komunikacie. STGroup borykał się z kłopotami finansowymi. Ich ostatnim akcentem była zapowiedź zajęcia przez wrocławski Urząd Skarbowy kont, wierzytelności ruchomości i pozostałego majątku spółki. Do zapłaty zobowiązań wezwali wierzyciele spółki, m.in. ostatnio Bank Handlowy.
Rzutem na taśmę STG próbowało jeszcze uratować spółkę przed bankructwem. Wrocławski dystrybutor usilnie próbował namówić do inwestycji Optimusa. Na posiedzeniu zarządu nowosądeckiej spółki zapadła jednak ostateczna decyzja, że nie przejmie ona STG - wynika z nieoficjalnej informacji. I choć taką inwestycję już wcześniej wykluczały osoby zbliżone do Optimusa, to jednak ostatnio ponownie podjęto rozmowy. Według naszych informacji, Optimus mógłby przejąć STG, nie płacąc za nią ani grosza. Jednocześnie jednak wziąłby na siebie zobowiązania wobec wierzycieli. Długi STG wynoszą prawie 100 mln zł. Lawinowo umowy kredytowe wypowiedziały banki (Bank Handlowy, Amerbank, ING BSK), żądając spłaty zadłużenia. STG zostało zmuszone przez audytora do utworzenia rezerw na ponad 40 mln zł.
STG próbowało namówić do inwestycji większość krajowych dystrybutorów IT oraz fundusze inwestycyjne.
- Kłopoty finansowe były już jednak na tyle duże, że spółka wymagała bardzo dużego dokapitalizowania. Tymczasem banki coraz mniej chętnie finansują działalność dystrybucyjną - mówi jeden z dystrybutorów, z którym rozmawiało STG.
Mariusz Jaworski, szef firmy Incom, z którą również rozmawiało STG, uważa, że problemy tej firmy nie wynikały z działalności dystrybucyjnej.
- STG było bardzo dobrym dystrybutorem i na tym podstawowym biznesie spółka zarabiała. Do dzisiejszych kłopotów przyczyniły się nie trafione inwestycje w branżę internetową oraz operacje między akcjonariuszami - uważa Mariusz Jaworski.
Bankructwo STG to kolejny spektakularny upadek dystrybutora sprzętu komputerowego. W końcu 2000 r. upadłość ogłosiło TCH Components , jeden z liczących się dystrybutorów komponentów. Jego śladem poszła poznańska Cadena i warszawskie Tornado 2000.
MZL, MD