Zarządzający radzą kupować akcje

Jagoda Fryc
opublikowano: 2013-03-12 00:00

Spółki z sektora przemysłowego i deweloperskiego, akcje z rynków wschodzących i obligacje korporacyjne – to typy zarządzających

Prognozy rynkowe zarządzających funduszami są wyjątkowo zgodne: niebawem zaczniemy wchodzić w fazę ożywienia gospodarczego.

— Najbliższe pół roku będzie stało pod znakiem stabilizacji sytuacji gospodarczej oraz niskich, ale już niespadających, stóp procentowych i lepszych danych płynących z gospodarki niemieckiej, co daje nadzieję na przyspieszenie dynamiki polskiego eksportu — uważa Andrzej Domański, zarządzający funduszami Noble Funds TFI. Większy potencjał do zwyżek mają małe i średnie spółki, bo one najszybciej reagują na zmiany koniunktury. Korekta, która w pierwszych dwóch miesiącach tego roku dotknęła WIG20, sprawia jednak, że także wśród największych spółek można znaleźć atrakcyjnie wycenione papiery.

— Patrząc na moment cyklu gospodarczego, w jakim się obecnie znajdujemy, najlepszą grupą aktywów na najbliższe kwartały powinny być akcje w naszym regionie. Poprawa koniunktury gospodarczej na naszych głównych rynkach zbytu, niższe stopy procentowe oraz inwestycje prywatne powinny wpływać na poprawę wyników spółek — dodaje Jarosław Lis, zarządzający funduszami BPH TFI.

Zdaniem specjalistów, udział polskich akcji w portfelu powinien wynosić 60 proc. Inwestorzy samodzielnie lokujący kapitał na warszawskiej giełdzie powinni przyjrzeć się uważniej przedsiębiorstwom z sektora przemysłowego — zarówno dużym, jak i mniejszym.

Mają one ciekawe, konkurencyjne produkty, a ich model biznesowy nastawiony jest w dużej mierze na eksport, który będzie wspierany przez słabego złotego. Warto przeprosić się także z mocno przecenionymi spółkami z sektora deweloperskiego, którym po obniżce stóp procentowych spadać będą koszty zadłużenia. Eksperci uczulają jednak na ogromną rolę selekcji — oszacowanie potencjału i rodzajów ryzyka ma więc kluczowe znaczenie. Alternatywą wobec samodzielnej analizy spółek może być sektorowy fundusz akcyjny inwestujący na szerokim rynku. Inwestorzy nie powinni też zapominać o dywersyfikacji geograficznej.

Do idealnego portfela na najbliższe sześć miesięcy warto dołożyć 15 proc. akcji zagranicznych. Eksperci są zgodni, że najbardziej perspektywiczne i wzrostowe są rynki Europy Środkowo-Wschodniej, szczególnie rosyjski, turecki, czeski czy austriacki. W portfelu powinno znaleźć się też miejsce dla obligacji korporacyjnych (około 25 proc.). Przy inwestycji za pośrednictwem TFI warto wybierać fundusze lokujące aktywa na globalnym rynku obligacji przedsiębiorstw.

Andrzej Domański Noble Funds TFI

Niskie stopy procentowe będą pomagały deweloperom, którym spadną koszty obsługi zadłużenia. W tym sektorze postawiłbym na deweloperów komercyjnych. Poprawa sytuacji w gospodarce niemieckiej to natomiast dobry sygnał dla eksporterów, którym sprzyja słaby złoty. Ciekawie wygląda także sektor finansowy: niższe stopy procentowe obciążą wyniki odsetkowe niektórych banków, ale poprawią dostępność kredytów. Stopniowe luzowanie regulacji przez KNF może poprawić wolumeny. [FOT. ARC]

Jarosław Lis BPH TFI

Warto przyjrzeć się cyklicznym spółkom przemysłowym, operującym na europejskich czy światowych rynkach. Tania konkurencja ze strony azjatyckich producentów nie jest już problemem ze względu na wysoki, średniorocznie dwucyfrowy wzrost wynagrodzeń w ostatnich latach. Różnicę w kosztach spółki te nadrabiają szybkością i elastycznością dostaw oraz jakością. Ciekawie wygląda również mocno przeceniony sektor deweloperów, zwłaszcza mieszkaniowych. Po okresie kilkuletniego czyśćca ci najmocniejsi bilansowo, z najlepszym bankiem ziemi i dobrą jakością, powinni zachowywać się lepiej od rynku. [FOT. ARC]

Piotr Minkina Union Investment TFI

Spółki z sektora przemysłowego mają konkurencyjne produkty, a ich model biznesowy nastawiony jest w dużej mierze na eksport. W niesprzyjających warunkach są dobrze zarządzane i potrafią zdobywać nowe rynki. Część z nich wypłaca dywidendy. Inwestorzy, którzy chcą wyjść poza Polskę, powinni rozważyć też akcje z rynków Europy Środkowo-Wschodniej — przede wszystkim tureckich. Dla inwestorów nieakceptujących ryzyka i tych chcących uzupełnić portfel akcyjny rok 2013 będzie rokiem funduszy pieniężnych, osiągających dodatkowe zyski poprzez inwestycje na rynku obligacji korporacyjnych. [FOT. ARC]

Maciej Bombol AXA TFI

Inwestorzy, którzy akceptują ryzyko, powinni zainwestować w fundusze akcji. Najlepiej wybierać takie, które lokują aktywa w Europie Środkowo-Wschodniej. Przemawia za tym lepsza dywersyfikacja, większa płynność oraz możliwość udziału w rozwoju spółek naszego regionu, które nie są wrażliwe na spowolnienie gospodarcze w Polsce. Ostrożnym inwestorom polecałbym globalne fundusze długu korporacyjnego, które nie mają problemów z brakiem płynności papierów komercyjnych i relatywnie wysokim ryzykiem niewypłacalności pojedynczego emitenta. [FOT. WM]

Grzegorz Zatryb Skarbiec TFI

Postawiałbym na jakość, proponuję więc spółki duże i płynne, które pokazały, że potrafią sobie radzić także podczas ostatniego kryzysu. Drugie, ważne kryterium wynika z wiedzy, że gospodarki krajów zaliczanych do rynków wschodzących będą rozwijały się znacznie szybciej niż kraje rozwinięte. Dlatego należy stawiać na spółki posiadające ekspozycję na globalne PKB. Firmy takie można znaleźć nie tylko na giełdach emerging markets, ale także na dojrzałych rynkach — ważne aby ich produkty i usługi były sprzedawane na tych rynkach. Pozostałą część portfela powinny stanowić obligacje korporacyjne. [FOT. WM]

Hubert Kmiecik Allianz TFI

Portfel na najbliższe sześć miesięcy powinien zawierać polskie akcje. Okazji szukałbym wśród małych spółek z sektora budowlanego, które mają zdrowe bilanse i rentowne kontrakty. Potencjał drzemie także w mniejszych firmach z sektora medialnego, działających w oderwaniu od rynku reklamy, a także wśród spółek skupiających się na działalności sekurytyzacyjnej. Postawiłbym także na obligacje korporacyjne, które oferują lepsze stopy zwrotu niż papiery skarbowe. W portfelu nie powinno zabraknąć akcji rosyjskich oraz przecenionych surowców, takich jak miedź, złoto czy platyna. Uzupełnieniem mogą być fundusze absolute return. [FOT. ARC]