Zasada może wyjść z GPW już w maju

Tomasz Furman
opublikowano: 2000-05-02 00:00

Zasada może wyjść z GPW już w maju

Opublikowane wyniki finansowe Zasady za I kwartał 2000 roku w pełni odzwierciedlają przeprowadzaną w spółce restrukturyzację. Spadek przychodów ze sprzedaży z 86,1 mln zł w pierwszym kwartale 1999 roku do 43,7 mln obecnie jest konsekwencją przekazywania przez warszawskie przedsiębiorstwo działalności produkcyjno-handlowej w zakresie przemysłu motoryzacyjnego podmiotom zależnym. Również wzrost zysku netto oraz znaczny spadek należności, zapasów i zobowiązań ogółem w pełni odzwierciedlają te zmiany. Zasada docelowo ma stać się jedynie spółką zarządzającą i kontrolującą działalność holdingu. Już obecnie procesy restrukturyzacyjne doprowadziły do zmniejszenia zatrudnienia do 50 osób oraz do przeniesienia części załogi do podmiotów zależnych.

KOMISJA Papierów Wartościowych i Giełd kilka dni temu wydała zgodę na wycofanie z publicznego obrotu akcji Zasady. Do tej pory jednak szczegóły dotyczące jej treści nie zostały jeszcze dostarczone warszawskiej spółce. Z tego też powodu trudno obecnie ocenić, jakie konsekwencje mogą wiązać się z przeprowadzeniem procesu wycofania akcji, w tym zwłaszcza kwestii dotyczącej ewentualnego zobowiązania Sobiesława Zasady do ogłoszenia kolejnego wezwania.

ZDANIEM komisji, nie ma w tym przypadku prawnej gwarancji, która zobowiązywałaby podmiot inicjujący wyprowadzenie spółki z obrotu do takiego zachowania się.

ZAPEWNIONO jednak, że urząd nadzorujący publiczny rynek kapitałowy będzie się starał zapewnić ochronę drobnych akcjonariuszy. Niestety nie oznacza to wcale, że takie wezwanie zostanie ogłoszone. Niewielkie szanse na jego przeprowadzenie widzą również same władze spółki. Można zatem przypuszczać, że jeżeli KPWiG nie wpłynie skutecznie na odpowiednie zachowanie się Zasady, to wezwania raczej nie będzie, a giełdowy obrót akcjami zakończy się jeszcze w maju. To z kolei oznacza, że akcjonariusze mniejszościowi, którzy dziś dysponują łącznie przeszło 10-proc. pakietem głosów na WZA spółki, nie będą mieli możliwości wyjścia z inwestycji, choćby nawet po cenach z ostatniego wezwania. Sytuacja ta dotyczy m.in. biura maklerskiego pełniącego funkcję specjalisty, które zobowiązane jest przepisami prawnymi do posiadania określonej liczby akcji Zasady. Również inni akcjonariusze mogą czuć się pokrzywdzeni. Nie mieli oni wszak pewności, że spółka zostanie wycofana z obrotu. Wprawdzie Sobiesław Zasada wyraźnie swój cel wezwania określił, nie oznaczało to jednak, że stosowna zgoda zostanie udzielona.

KURS walorów Zasady w ciągu ostatnich kilku miesięcy systematycznie spadał, osiągając nawet wartości poniżej 2 zł. Część inwestorów najwyraźniej jednak wierzy w możliwość ogłoszenia kolejnego wezwania. Tym właśnie część obserwatorów rynku tłumaczy dwa maksymalne wzrosty cen akcji spółki zanotowane w czwartek i piątek. Gdyby zgodnie z ich intencjami doszło do wezwania, to jego cena musiałaby dziś wynieść co najmniej 2,54 zł, czyli tyle ile wynosi średni kurs z sześciu ostatnich miesięcy. Bardziej optymistycznie nastawieni inwestorzy uważają nawet, że cena za akcje znajdujące się w obrocie giełdowym zostanie określona na poziomie 2,83 zł. Po tyle właśnie skupowane były na przełomie października i listopada walory serii AB, AC, AE, AF i B.

W DNIU 18 listopada 1999 roku NWZA przegłosowało uchwałę o wycofaniu akcji z publicznego obrotu. Na takie kroki zdecydowano się dopiero po nałożeniu się kilku niekorzystnych czynników, wpływających na działalność spółki. Wprawdzie żadnego z nich nie uznano za najważniejszy, ale w ocenie specjalistów zapewne najbardziej dokuczliwa była konieczność podawania do publicznej wiadomości wszystkich istotnych informacji mających wpływ na cenę akcji.

JAK PODAJE spółka, zdarzało się, że podpisanie listu intencyjnego nie zawsze kończyło się zawarciem konkretnej umowy, o czym rynek zawsze musiał być informowany, a w konsekwencji i konkurencja, która znała każdy większy ruch zarządu. Innym ważnym czynnikiem był brak wykorzystania rynku publicznego do uzyskiwania kapitału na rozwój spółki. Ostatnia emisji obligacji zamiennych na akcje nie powiodła się, co dodatkowo podało w wątpliwość sens utrzymywania spółki na rynku publicznym. Wreszcie jako ostatnią przyczynę podano wysokie koszty związane z funkcjonowaniem na tym rynku. Część co bardziej podejrzliwych uczestników rynku uważa, że rzeczywistą przyczyną wycofania akcji jest chęć uzyskania przez Sobiesława Zasadę większego wpływu na losy przedsiębiorstwa. W tym ewentualnie na późniejsze decyzje dotyczące zbycia w całości lub w częściach posiadanych przez spółkę aktywów.