FAKTY
Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas kongresu tej partii zaprezentował nowy wizerunek: zaproponował zawieszenie broni w politycznych wojnach i unikanie kolejnych konfliktów. Główne przesłanie brzmiało: "pokój, a nie wojna", a PiS — zamiast na rozliczeniach przeszłości — będzie się koncentrować na gospodarce, przede wszystkim zaś na działaniach antykryzysowych. Dodajmy: dość mgliście (przypadkiem?) przedstawionych.
PRZYCZYNY
Prawo i Sprawiedliwość w ostatnich wyborach poprawiło wynik wyborczy, ale straciło władzę. Przyjęta po wyborach taktyka totalnej opozycji (w nadziei na podobny sukces, jaki takie postępowanie przyniosło Platformie Obywatelskiej) nie dała efektów. Notowania partii Kaczyńskiego spadały. Kiedy PiS rządziło, zwróciło się do prawego skrzydła swego elektoratu, teraz znów walczy o polityczne centrum, dochodząc do wniosku, że bez niego powrót do władzy będzie niemożliwy.
SKUTKI
Prezentowanie się PiS jako wyważonej i umiarkowanej centroprawicy przyniosło triumf wyborczy w 2005 r. Ale ten kapitał został roztrwoniony przez dwa lata rządów. Stracone zaufanie niełatwo odzyskać. Gdy kryzys jest na ustach wszystkich, przeniesienie ciężaru debaty na gospodarkę wydaje się strzałem w dziesiątkę, bo rząd będzie łatwo punktować. Ale jeśli sondaże nadal nie będą korzystne, zawieszenie broni może się skończyć.
