Fundusze private equity szykują kapitał na fuzje i przejęcia polskich firm. Banki się cieszą, bo będą lewarować ich inwestycje.
W tym roku inwestycje funduszy typu private equity w polskie firmy nie przekroczą 154 mln EUR, czyli poziomu z 2005 r.
— Przez ostatni rok fundusze koncentrowały się na gromadzeniu kapitału. W 2007 r. pula zaangażowania może przekroczyć 2 mld EUR — mówi Krystyna Gottman-Narożna, wicedyrektor polskiego przedstawicielstwa austriackiego banku inwestycyjnego Invest Kredit.
Kapitał w gotowości…
Najwięcej, bo 650 mln EUR, ma do wydania Enterprise Investors, największa w Polsce i w regionie środkowej i wschodniej Europy grupa funduszy typu private equity, która do tej pory zgromadziła 1,6 mld EUR. Innova Capital ma do dyspozycji 220 mln zł, a BDG około 100 mln zł. Kilka funduszy jeszcze domyka portfele.
Kapitału do zaangażowania fundusze mają do dyspozycji znacznie więcej. Jeśli w Polsce nie będzie wystarczająco dużo firm do przejęcia, to jego część trafi do innych państw regionu.
— Banki aktywne na rynku inwestycyjnym czekają na takie transakcje. Do każdego wykładanego przez fundusz 1 EUR dokładają 2 lub 3. Dlatego cze- kamy na nowe projekty — podkreśla Krystyna Goottman-Narożny.
…konkurencja także
W tym roku z powodu pewnego zastoju na rynku Invest Kredit współfinansował tylko jedną transakcję. Jego zaangażowanie wyniosło 15 mln EUR.
— Najwięcej inwestycji w Polsce fundusze dokonują na rynku małych i średnich firm, stąd wynika wielkość zaangażowania. Liczymy na to, że w przyszłym roku zainwestujemy około 60 mln EUR, co oznacza cztery większe transakcje lub kilka mniejszych — mówi Hans Koppen, szef przedstawicielstwa Invest Kredit w Polsce.
Najbardziej poszukiwane są firmy z sektorów spożywczego, zdrowia czy infrastruktury. Konkurencja dla banków jest duża, bo o wspomaganie funduszy zabiegają też Fortis Bank, BZ WBK i Rabobank, a także, choć nieco słabiej, Bank BPH.