Akcja ratunkowa dla Grecji i Portugalii komplikuje się, ale nie jest zagrożona
Rynki mogą teraz zagrać na osłabienie euro, ale wahnięcie kursu będzie tylko chwilowe — uspokajają analitycy.
Dominique Strauss-Kahn, szef Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) i potencjalny mocny kandydat w wyborach prezydenckich we Francji, został zatrzymany w Nowym Jorku pod zarzutem napaści seksualnej, próby gwałtu i nielegalnego uwięzienia. Zdaniem policji, miał się tego dopuścić na 32--letniej pokojówce hotelu Sofitel w centrum Manhattanu.
62-letni Strauss-Kahn, zwany w rodzinnej Francji DSK, został zatrzymany na nowojorskim lotnisku i wyprowadzony z samolotu Air France, którym miał lecieć do Paryża. Jego prawnik twierdzi, że DSK jest niewinny.
Pretekst dla spekulantów
Szef MFW miał się w niedzielę spotkać w Berlinie z Angelą Merkel, kanclerz Niemiec, a w poniedziałek w Brukseli dołączyć do zbierających się ministrów finansów państw strefy euro. Europejscy politycy rozważają zwiększenie 110 mld EUR pożyczki ratunkowej dla Grecji. Zadłużony kraj może w przyszłym roku nie być w stanie pożyczyć pieniędzy na rynku.
— Dla MFW to straszna wiadomość w czasie, gdy przywództwo powinno być odzwierciedleniem stabilności, mądrości i zaufania — komentuje Bessma Momani, zajmująca się funduszem profesor politologii z kanadyjskiego Uniwersytetu Waterloo.
MFW wydał oświadczenie, że pomimo zatrzymania szefa, "pozostaje w pełni działający i operacyjny". Do wczorajszego popołudnia był to jego jedyny oficjalny komentarz w tej sprawie.
— Zatrzymanie DSK tuż przed szczytem komplikuje ratowanie Grecji i Portugalii. To człowiek, który mocno zaangażował się w pomoc zadłużonym krajom europejskim — komentuje Piotr Kuczyński, główny analityk Xeliona.
Jak rynki zareagują na aresztowanie szefa MFW?
— Może bujnąć w dół kursem EUR/USD, który i tak znajduje się w trendzie spadkowym, ale tylko w krótkim terminie — mówi Piotr Kuczyński.
Jego zdaniem w pespektywie długoterminowej kłopoty DSK nie powinny mieć wpływu na rynki.
— W końcu rzecz dotyczy jednego człowieka, który jako szef co prawda nadaje kierunek działaniom MFW, ale fundusz to wielka instytucja, której przecież nikt nie wysadził w powietrze — dodaje Piotr Kuczyński.
Inni analitycy także uspokajają.
— MFW ma zapewnioną ciągłość działania, więc konsekwencje rynkowe zatrzymania jego szefa nie powinny być duże — komentuje Marek Wołos, analityk TMS Brokers.
Jego zdaniem, wstrzymania obiecanej już pomocy dla Grecji i Portugalii nie będzie. Co najwyżej mogą być pewne utrudnienia z kolejnymi jej transzami, ale raczej niewielkie.
— Fundusz to wielka instytucja, w której decyzje są podejmowane kolegialnie, więc chwilowy brak szefa nie jest w stanie wstrzymać jego pracy — dodaje Marek Wołos.
Paliwo dla krytyków MFW
Zatrzymanie DSK może mieć natomiast konsekwencje polityczne. Były minister finansów Francji był uważany za mocnego kandydata francuskich socjalistów w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. I choć oficjalnie nie podjął decyzji o starcie (jego kadencja w MFW kończy się właśnie w 2012 r.), sondaże dawały mu w pierwszej turze wyborów ponad 5-procentową przewagę nad prezydentem Nicolasem Sarkozym. Dziennik "New York Times" przypomina, że zabiegi Sarkozy'ego w 2007 r. o powierzenie DSK stanowiska prezesa MFW, interpretowano jako manewr mający trzymać rywala z dala od francuskiej sceny politycznej.
DSK już drugi raz od objęcia stanowiska w 2007 r. ma problem z zarzutami o złe — nazwijmy to — relacje damsko-męskie. W 2008 r. miał romans z Piroską Nagy, ekonomistką z MFW, która odeszła w ramach zwolnień grupowych. Podejrzewano, że dostała większą odprawę niż inni, a szefa MFW oskarżano o nadużycie władzy. Po śledztwie rada MFW doszła jednak do wniosku, że choć dopuścił się "poważnego błędu w ocenie", to nie powinien stracić fotela.
— Dla krytyków MFW i środowisk podważających przywództwo Zachodu w światowych instytucjach finansowych to symbol złej oceny, mogący zmotywować do poważnych zmian w zarządzie — komentuje prof. Bessma Momani.
Krzysztof Adam Kowalczyk, Bloomberg