Zaważyły spadki w USA i na rynkach azjatyckich

Robert Kurowski
opublikowano: 2008-03-04 00:00

Bieżący tydzień rozpoczął się znacznie gorzej niż dwa poprzednie. Już na początku sesji przeważyły negatywne nastroje, czego powodem był mocno spadkowa piątkowa sesja w USA oraz poniedziałkowa w Azji. Złe dane ze spółek sektora finansowego za oceanem, sygnały braku optymizmu oraz niska aktywność inwestorów na GPW przedłużyły trwającą od 21 lutego falę spadkową.

Rano WIG20 tracił na wartości ponad 2 proc. i należy zauważyć, że wśród indeksów GPW był w tym momencie najsłabszy. Wskaźniki opisujące zachowanie małych i średnich spółek spadły po blisko 1,6 proc. W kolejnych godzinach przecena się pogłębiła.

Bez wątpienia negatywnym bohaterem sesji był Bioton, którego kurs po podaniu danych finansowych IV kwartału (ponad 42 mln zł straty) maksymalnie zniżkował o 17,3 proc., by na zamknięciu dnia zanotować 15,4-procentowy spadek. Wydaje się, że z podobnego powodu o 14,03 proc. obniżyły się notowania Jutrzenki. Jak wynika z raportu kwartalnego producenta słodyczy, w czasie ostatnich trzech miesięcy ubr. na poziomie skonsolidowanym firma zanotowała 4,4 mln zł straty operacyjnej oraz 5,6 mln zł straty netto.

O słabszym zachowaniu WIG20 wobec europejskich odpowiedników zadecydował tracący na wartości PKO BP (-1,19 proc.), Pekao (-2,56 proc.), PKN (-3,78 proc.), BZWBK (-4,05 proc.). Inwestorzy pozbywali się akcji spółek sektora bankowego, ale równie mocno traciły firmy budowlane i deweloperskie. Zauważyć należy, że pod względem skali zniżki rynek akcji GPW był mocno skorelowany z przeceną na giełdzie w Budapeszcie.

Na zamknięciu sesji WIG20 znacznie zyskał w porównaniu z pozostałymi indeksami GPW, tj. spadł tylko o 1,38 proc., ustanawiając dzienne maksimum. Sytuacja ta wynikała ze wzrostu kursu KGHM, CEZ i Agory. Obroty ponownie były na niskim poziomie i wyniosły 1,37 mld zł.

Robert Kurowski