Zawieszenie w oczekiwaniu na dane

Adam Stańczak Analityk DM BOŚ SA
opublikowano: 03-10-2018, 17:58

Środowe notowania na rynku warszawskim odbywały się w sprzyjającym dla popytu kontekście.

Sygnał kompromisu wysłany przez rząd włoski do Unii Europejskiej w sprawie deficytu budżetowego obniżył awersję do ryzyka i pozwolił szukać zwyżki razem z innymi rynkami. W efekcie rozdanie zaczęło się dla WIG20 od kolejnej w serii luki, tym razem wzrostowej, na bazie której rynek zbudował powrót indeksu w rejon 2300 pkt. Ulokowanie średniej na poziomie, który można określić środkiem kilkudniowej konsolidacji, sprzyjało wyciszeniu, ale też mocna zwyżka WIG20 o blisko 1 procent nie zachęcała do dalszego pchania cen na północ. Efektem było poszukanie konsolidacji i czekanie na dane z amerykańskiej gospodarki. Zarówno odczyt ADP, jak i indeksu ISM dla usług pobiły prognozy i znacząco podniosły napięcie przed piątkowymi danymi Departamentu Pracy. Jednocześnie sygnalizowały, iż sygnały zadyszki na ścieżce wzrostu i potencjalnego spadku presji inflacyjnej są w danych reprezentowane w mniejszości, co pozwalało oczekiwać wzrostowych sesji w USA i podtrzymania dobrej atmosfery w Europie. Nie ma jednak wątpliwości, iż dzisiejsza zwyżka WIG20 o 0,8 procent ma w sobie element zakładu, iż piątkowe dane Departamentu Pracy nie wystraszą świata mocnym wzrostem płac i nie wesprą jastrzębiego skrzydła Fed w naciskaniu na radykalniejsze zacieśnienie w polityce monetarnej w USA. Podobna sytuacja miała miejsce w lutym, gdy po fali mocnego optymizmu, giełdy znalazły się w dynamicznej korekcie - WIG20 stracił wówczas 20 procent. Dlatego z oceną dzisiejszego optymizmu warto jednak poczekać do piątku, by zobaczyć reakcje rynków bazowych i walut na raport, który jest znacznie bardziej cenotwórczy niż dane ADP. Lokalnie patrząc, od końcówki lipca rynek warszawskich blue chipów znalazł się w układzie, w którym można odnotować tendencję do przeplatania dwóch tygodni wzrostowych WIG20, z dwoma tygodniami spadkowymi. Całość składa się na trend boczny, którego ważnymi punktami są rejony 2400 pkt. i 2200 pkt. Z tej perspektywy patrząc obecne zawieszenie WIG20 w rejonie 2300 pkt. idealnie wpisuje się w grę w środku konsolidacji, której zakończenie jest warunkiem zmiany układu na rynku już nie tylko w perspektywie dwóch czy trzech sesji, ale i kilku tygodni. Zawieszenie wymusza czekanie na przesilenie, które pozwoli policzyć się stronom rynku w nowym układzie technicznym.
 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak Analityk DM BOŚ SA

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW / Zawieszenie w oczekiwaniu na dane