Zbrojeniowa szansa dla gospodarki

WOJCIECH DĄBROWSKI, prezes PGZ
11-12-2014, 00:00

RZECZPOSPOLITA SIĘ ZBROI. GOSPODARCZO Proces modernizacji polskiego wojska nabiera tempa.

A to oznacza niepowtarzalną szansę dla krajowych spółek zbrojeniowych na realny skok technologiczny. Czy to się uda? Jesteśmy pewni, że tak. Ale aby tak się stało, rodzimy przemysł musi wziąć jak najszerszy udział w rozwiniętych technologicznie programach modernizacyjnych, takich jak budowa systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Dzisiaj w Radomiu, gdzie mieści się główna siedziba Polskiej Grupy Zbrojeniowej, jedenaście spółek podpisze umowę przystąpienia do konsorcjum w zakresie produkcji i dostarczenia dla wojska przeciwlotniczego zestawu rakietowego bliskiego zasięgu pod kryptonimem „Narew”. To nie będzie kolejny dokument, który tuż po podpisaniu trafi do szuflady. To ma być konkretne narzędzie, które umożliwi polskim spółkom skupionym w PGZ złożenie skutecznej oferty. Konsorcjum jest niezbędne z dwóch powodów. Po pierwsze, jako forma prawna pozwala zsumować kompetencje poszczególnych spółek. Po drugie zaś, umożliwi skuteczne zrealizowanie projektu w warunkach nieobowiązywania prawa holdingowego w Polsce.

Jest o co się starać. System „Narew” to zamówienie o wartości 11 mld zł i docelowo nawet parę tysięcy rakiet.

Pierwsze zestawy mają trafić do polskiej armii po 2016 r. To, jak duża część tych pieniędzy trafi do Polski, zależy wyłącznie od uporu i konsekwencji szefów i pracowników poszczególnych spółek zbrojeniowych. Musimy zerwać z myśleniem, że wszystko, co schodzi z linii produkcyjnych, powinno trafić do wojska. Polska armia ma prawo oczekiwać od nas produktów i usług najwyższej jakości. Jesteśmy po to, by perfekcyjnie odpowiedzieć na to zapotrzebowanie. Tutaj nie ma miejsca na jakiekolwiek kompromisy.

Nie podpisywalibyśmy tej umowy, gdybyśmy nie byli pewni, że na bazie krajowego potencjału produkcyjnego,

badawczo-rozwojowego i naukowego oraz przy współpracy z partnerami zagranicznymi jesteśmy w stanie zagwarantować dostawę systemu „Narew”. Wśród członków konsorcjum znajdują się takie firmy, jak PIT-Radwar, PCO, Wojskowe Zakłady Elektroniczne (elektronika i optoelektronika), Mesko, ZM Tarnów i Wojskowe Zakłady Uzbrojenia (amunicja), Huta Stalowa Wola i Jelcz (sprzęt artyleryjski i pojazdy) czy CTM i Wojskowe Zakłady Łączności nr 1 (łączność) — niekwestionowani liderzy na rynku zdolni do wykreowania i dostarczania najnowocześniejszych rozwiązań.

Dlaczego ten projekt jest dla nas tak bardzo ważny? Bo zdecyduje o innowacyjności polskiego przemysłu zbrojeniowego. Systemy rakietowe zaliczane są bowiem do najnowocześniejszych rozwiązań na świecie. Wymagają wielu technologii, angażują dużą liczbę podmiotów z zakresu elektroniki czy informatyki. Nabycie kompetencji w tym zakresie może zmienić oblicze dużej części polskiej gospodarki. Natomiast z operacyjnego, wojskowego punktu widzenia projekt budowy obrony przeciwlotniczej ma kluczowe znaczenie dla realizacji innych programów modernizacyjnych, gdyż de facto decyduje o zdolności przetrwania wojsk.

W działalności PGZ naszym priorytetem jest transfer technologii do gospodarki, także do branż cywilnych.

Chcemy, na wzór zagranicznych koncernów zbrojeniowych, wykorzystywać wyniki badań naukowych w przemyśle. Udział w budowie systemu „Narew” umożliwi nam to w większym zakresie, z korzyścią dla całej gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WOJCIECH DĄBROWSKI, prezes PGZ

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Obronność / Zbrojeniowa szansa dla gospodarki