Umocnienie złotego, podobnie jak i innych walut regionu, należy przede wszystkim łączyć z sytuacją na globalnych rynkach. Dziś zwraca uwagę przede wszystkim to, że coraz bardziej prawdopodobna wizja bankructwa w amerykańskim sektorze motoryzacyjnym, nie wywołuje już panicznych reakcji. To sugeruje, że obserwowana w ostatnich tygodniach poprawa klimatu inwestycyjnego na świecie, może mieć trwalszy, niż tylko kilkutygodniowy charakter.
Jako potencjalne źródła dzisiejszego umocnienia złotego, chociaż już o mniejszym znaczeniu, należy wymienić jeszcze zaskakujący wzrost marcowego indeksu PMI dla polskiego sektora przemysłowego (42,2 pkt., wobec 40,8 pkt. miesiąc wcześniej i wobec prognoz na poziomie 40,9 pkt.) oraz udany przetarg obligacji (łączny popyt prawie dwukrotnie przekroczył podaż). Prawdopodobnie nie bez znaczenie dla dzisiejszych decyzji inwestorów, było również wczorajsze oświadczenie prezesa Narodowego Banku Polskiego, że obserwowany w piątek i poniedziałek zwiększony popyt na waluty, miał jedynie krótkoterminowy charakter.
W kolejnych dniach notowania złotego w dalszym ciągu powinny podążać za zmianami nastrojów na globalnych rynkach akcji. Gdyby kierunek zmian polskich par określić na podstawie analizy technicznej, to prawdopodobieństwo wyraźnego umocnienia złotego, jest w kwietniu wyraźnie wyższe, niż jego osłabienia.
Marcin Kiepas
Autor jest specjalistą X-Trade Brokers DM