Zdjąć chłopom kajdany razem z butami

Marcin Dobrowolski
21-12-2015, 13:40

Piękne idee przyświecające teoretycznie odważnym decyzjom politycznym bywają często zepsute poprzez nieumiejętną realizację, albo korekty ostatecznego brzmienia przepisów. Tak też były w Księstwie Warszawskim, gdzie plany ulżenia losu chłopów skończyły się jeszcze większym ich zniewoleniem.

Idee oświecenia niezwykle popularne w Europie osiemnastowiecznej doprowadziły do uchwalenia w sierpniu 1789 r. przez francuską Konstytuantę Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela. Gwarantowała ona wolność, prawo własności, nietykalność osobistą czy równość wobec prawa. Mimo podejmowanych przez monarchie europejskie prób zatrzymania Napoleona Bonaparte jego doskonale wyszkolona armia biła przeciwników w kolejnych krajach. Na miejsce starych organizmów francuski cesarz powoływał uzależnione od siebie państwa, nakazując wprowadzanie w nich prawa opartego na skodyfikowanym na jego rozkaz Kodeksie. 

Napoleon Bonaparte jako prawodawca, obraz alegoryczny.
Zobacz więcej

Napoleon Bonaparte jako prawodawca, obraz alegoryczny.

Pod koniec 1807 r. w Księstwie Warszawskim utworzonym z ziemi zaboru pruskiego uregulowano kwestię wolności włościan, czyli chłopów. Dekret wydany przez księcia Fryderyka Augusta stanowił szczegółowe przepisy wykonawcze do artykułu czwartego Konstytucji Księstwa Warszawskiego, która nadawała wolność osobistą wszystkim mieszkańcom kraju.

Z brzmienia kolejnych punktów dokumentu możemy wnosić, że legislatorom zależało bardziej na uchronieniu ziemian przed utratą dochodu niż zapewnieniem chłopom samodzielności w wyborze życia. Mogli oni bowiem opuszczać folwarki szlacheckie, z którymi ich rodziny związane były od średniowiecza, ale nie mogli zabierać zwierząt, ziarna do zasiewów czy majątku ruchomego. Pozbawieni pieniędzy chłopi nie mogli skorzystać z danej im swobody, ponieważ będąc grupą niewykształconą nie mogli wykonywać innych zawodów niż rolnicze. Z drugiej strony ziemianie otrzymali możliwość wymówienia włościanom prawa do uprawy roli z półrocznym wyprzedzeniem. Dekret grudniowy utrzymywał jednocześnie pańszczyznę, czyli darmowe odpracowywanie prawa do korzystania z ziemi należącej do ziemianina. 

W Księstwie Warszawskim mówiono, że Dekret "zdjął chłopom kajdany razem z butami". Dawał im bowiem teoretyczną wolność, ale praktycznie uniemożliwiał z tej wolności korzystanie. Z dzisiejszego punktu widzenia możemy również powiedzieć, że zahamował on rozwój ducha odpowiedzialności szlachty za włościan, który zaczął rozwijać się dzięki ideom oświecenia na ziemiach polskich XVIII i XIX wieku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Dobrowolski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Historii / Zdjąć chłopom kajdany razem z butami