Większość wygląda wiosny z niecierpliwością.
— Klienci nie mogą się doczekać kolorów i smaków, za którymi tęskni się całą zimę. Pojawiają się nie tylko rzodkiewki, szczypiorek, młoda pietruszka, marchewka, ale także czosnek niedźwiedzi, mizuna, musztardowiec, a zaraz potem szczaw i sałaty wielu odmian. Nasi rolnicy zwracają uwagę na to, czego szukają klienci, i często w następnym roku sadzą właśnie takie zioła i sałaty, np. trybulę, szałwię, lebiodkę, pachnotkę, rukiew, kwiaty cukinii i w ogóle kwiaty jadalne — informuje Joanna Żuchlińska, menedżer marketingu spółki MyEcolife, organizatora BioBazarów z certyfikowanymi produktami ekologicznymi.
Powrót do korzeni
Wiele osób decyduje się wiosną na zmianę sposobu odżywiania.
— W tym czasie szczególną popularnością cieszą się soki owocowe, świeże warzywa i owoce oraz pierogi z owocami. Co do nowości, to widzimy zainteresowanie m.in. tortami bezglutenowymi — mówi Justyna Żywiołek ze sklepu Swojski Spichlerz w Częstochowie. Zdaniem Barbary Mossakowskiej, specjalistki ds. dietetyki, prowadzącej stronę www.odietachizdrowiu.pl, rynek zdrowego żywienia rozwija się intensywnie, ponieważ żyjemy w czasach wygody.
— Mamy łatwy dostęp do produktów z odległych krajów. Przykładem jest pochodząca z Ameryki Południowej komosa ryżowa, jedno z nielicznych roślinnych źródeł pełnowartościowego białka. Na wzrost wiedzy na temat zdrowego żywienia wpływa także działalność Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej, które promują zdrowy styl życia, a także aktywnych w sieci blogerów i blogerek — opowiada Barbara Mossakowska.
Według Agnieszki Szydziak, menedżer ds. PR i eventów EkoBazaru Wrocław, przez ostatnie 20 lat zachwycaliśmy się w Polsce coraz lepszym dostępem do produktów z całego świata, ale jednocześnie rezygnowaliśmy z zakupów spożywczych u mniejszych producentów, których często dobrze znaliśmy.
— W końcu przychodzi odwrót. Przekonaliśmy się, że jakość masowej żywności pozostawia wiele do życzenia, a sprawa jest wielkiej wagi. Przecież chodzi o zdrowie — twierdzi Agnieszka Szydziak.
Uważa, że warto się zaopatrywać w żywność najbardziej naturalną, czyli taką, którą mieli w diecie nasi pradziadkowie. A poza tym sprawdzać skład produktów.
— Jeśli pojawiają się w nich składniki, których nazwy brzmią jak skomplikowane wzory chemiczne, po prostu ich nie kupujmy, wybierajmy żywność ekologiczną, certyfikowaną, bo dzięki temu mamy pewność, że specjaliści zbadali pochodzenie i jakość produktów — radzi Andrzej Obszański z EkoBazaru Wrocław.
Zielone menu
Za zdrowymi trendami podążają także restauratorzy.
— Coraz więcej osób dba nie tylko o dobrą kondycję i wygląd, ale wyznaje zasadę: „Jesteś tym, co jesz”. W Hali Koszyki widzimy wzrost zainteresowania zdrowym menu. Jak wynika z badania agencji Nielsen, prawie połowa Polaków wybrałaby produkt oznaczony jako „w pełni naturalny”, czyli poszukujemy zdrowej, nieprzetworzonej żywności. I taką ofertę proponujemy. W doborze restauracji i sklepów specjalistycznych kierowaliśmy się tym, by zapewnić różnorodność, a przede wszystkim dobrą jakość składników używanych przez restauratorów — zapewnia Edyta Bobek, dyrektor ds. najmu Hali Koszyki w Warszawie. Tłumaczy, że szczególnym uznaniem klienci obdarzyli miejsca, w których mogą się zaopatrzyć w zdrowe produkty.
— Są to Smak Natury, gdzie można kupić certyfikowaną i ekologiczną żywność, oraz bazar Koszyki, oferujący żywność z małych wytwórni i gospodarstw rolnych. Inne przykłady to Crazy Butcher, w którym można nabyć cenioną wśród znawców wołowinę z Kobe, Mango z potrawami wege, dania w Siewcach Smaku przygotowane metodą sous-vide, Port Royal, w której można skosztować owoców morza i ponad 50 gatunków ryb, a także tłoczone na zimno soki w Corona Sok i Mus — wylicza Edyta Bobek.
Na wagę złota
Zdrowe żywienie pozytywnie wpływa na samopoczucie, zapobiega też chorobom i jest pomocne w ich leczeniu. Warto jednak pamiętać, że nie ma diety cud.
— Właściwa dieta jest indywidualnie dopasowana. Każdy ma inne zapotrzebowanie kaloryczne, które oblicza się na podstawie wieku, płci i wzrostu. Równie ważny jest podział makroskładników. Istotne jest zachowanie odpowiednich proporcji białka do tłuszczu i węglowodanów, a także zawartość minerałów i witamin. Dobra dieta jest odpowiednio zbilansowana, uszyta na miarę — tłumaczy Barbara Mossakowska.
Według specjalistki ds. dietetyki, nowalijki są kuszące, ale zawierają dużo nawozów azotowych (szczególnie w styczniu i lutym), z których wytwarzają się substancje rakotwórcze, tzw. nitrozoaminy.
— Lepiej zatem sięgać po nowalijki w marcu, kwietniu i nie przesadzać z ich ilością w diecie. Aby dodatkowo zwiększyć bezpieczeństwo ich spożycia, warto je dokładnie umyć, a nawet obrać ze skórki i nie przetrzymywać w workach — radzi Barbara Mossakowska.
