Elektrim ma gotową strategię rozwoju sektora energetycznego. Zakłada ona kupno kopalni węgla brunatnego i być może wprowadzenie ZE PAK na giełdę. Holding rozważy też sprzedaż Elektrimu Megadex. Najpierw jednak pozbędzie się Elektrimu Telekomunikacji (ET).
„Puls Biznesu”: Na jakim etapie jest sprzedaż Elektrimu Telekomunikacji?
Maciej Radziwiłł: Chciałbym ją zamknąć w ciągu kilku miesięcy. Kluczowe znaczenie ma jednak przebieg procesu arbitrażowego w Wiedniu. Po jego pozytywnym zakończeniu spółka będzie miała inną wartość, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i użycie jej jako zabezpieczenia pod kredyty.
- A jeśli Elektrim przegra?
— Nie przegra.
- Znajomość sytuacji w Wiedniu pozwala jednak Panu dość dokładnie określić termin sprzedaży ET.
— Nie mogę nic na ten temat powiedzieć. Trybunał jest bardzo uczulony na przekazywanie informacji dotyczących przebiegu postępowania. A termin realizacji transakcji oczywiście podtrzymuję.
- Mówił Pan, że poza spłatą obligatariuszy dzięki sprzedaży ET Elektrim może poszukać innego sposobu finansowania.
— To tylko wariant rezerwowy, który na razie nie jest realizowany. Priorytet to dobra, czyli m.in. oceniana przez niezależnych ekspertów, sprzedaż ET.
- Ostatnio prasa spekulowała, że z drugiego konsorcjum, kupującego udziały ET od Vivendi, może wycofać się Citibank.
— Nic nie wiem na temat wycofania się Citibanku, a mam wiarygodne źródła.
- Elektrim deklaruje, że po rozwiązaniu problemu zadłużenia chce inwestować w energetykę. Na razie poza ogólnymi zapowiedziami nie ma konkretów...
— W najbliższym czasie rada nadzorcza zapozna się z planami zarządu Elektrimu dotyczącymi sektora energetycznego. Strategia jest praktycznie gotowa.
- Jakie są założenia?
— Jedynym rozwiązaniem jest budowa wartości spółki na bazie elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK). Ochronie tej wartości musi być podporządkowana strategia grupy. PAK po modernizacji i połączeniu z kopalnią węgla będzie najtańszym producentem energii w kraju.
- Skąd pieniądze?
— Kwestia finansowania jest oczywiście kluczowa. Trzeba znaleźć pieniądze na modernizację elektrowni, wykup akcji pracowniczych, zakup kopalni, pakietu Skarbu Państwa itd.
- I jak ta kluczowa kwestia ma zostać rozwiązana? Czy Elektrim znajdzie inwestora branżowego, który wyłoży pieniądze?
— Jest to jedna z koncepcji. Trzeba zrobić wszystko, aby inwestorzy przestali kojarzyć Elektrim z długami i sprawami sądowymi, a zaczęli kojarzyć z PAK. Szczegóły zostawmy na później.
- Może łatwiej byłoby odzyskać zaufanie, skupiając w jednej firmie aktywa energetyczne i wprowadzając taki organizm na giełdę zamiast np. Elektrimu?
— To jeden z wariantów, nad którym pracujemy.
- Co się stanie z pozostałymi spółkami? Elektrimem Volt, Megadexem?
— Wariant połączenia Elektrimu z tymi dwiema spółkami nie wydaje się dziś najszczęśliwszy. Chcemy pozostawić obie spółki w grupie, chyba że zostaniemy zmuszeni do rozważenia innych wariantów. Co do Elektrimu Volt sytuacja jest jasna — zostanie. Elektrim Megadex działa na rynku gigantów i w tym przypadku różne warianty muszą być brane pod uwagę.
- Elektrim wycofał się z El-Dystrybucji. MSP przyznało w końcu tej firmie wyłączność na zakup G-8. Wróci Pan do konsorcjum?
— Trzeba mierzyć siły na zamiary. Marzeń w tej firmie było już wystarczająco dużo.
- W piątek będą głosowane uchwały o udzieleniu poprzednim władzom skwitowania. Czy brak udzielenia takiego absolutorium ma znacznie?
— Jest to sprawa więcej niż prestiżowa. Ułatwia bowiem wysuwanie roszczeń na drodze cywilnoprawnej przez akcjonariuszy spółki i samą spółkę.
- „PB” publikował teksty, które świadczyły o tym, że podpisywano różne umowy, które były niezgodne z praktyką biznesową.
— Badanie przeszłości nie jest naszym głównym zajęciem. Jestem w spółce niewiele ponad dwa miesiące. Jeżeli natrafimy na nieprawidłowości, skierujemy sprawy do prokuratury bądź sądów cywilnych.
- Jaka jest Pana opinia na temat tych umów, z którymi już się Pan zaznajomił.
— Wiele z nich wzbudza niepokój. Odbiegają bowiem od warunków rynkowych, niektóre były zawierane zupełnie niepotrzebnie. Cały czas spotykam się też z roszczeniami finansowymi wobec Elektrimu różnych osób czy firm. Staram się z jednej strony nie doprowadzić do sytuacji, w której Elektrim byłby posądzony o niewywiązywanie się podpisanych umów, z drugiej — muszę pamiętać o interesie spółki.
Okiem eksperta
Dwa scenariusze
Kopalnie węgla brunatnego zaopatrujące PAK tworzą z elektrowniami zespołu jeden ciąg technologiczny. W tej sytuacji konsolidacja wydaje się całkowicie naturalna. Pytanie tylko, jaką ścieżką będzie przebiegała. Możliwe są dwa scenariusze: Skarb Państwa podwyższy kapitał PAK, wnosząc aportem kopalnie, albo też zgodzi się na ich sprzedaż w trybie bezprzetargowym i skieruje ofertę do Elektrimu lub PAK. To pierwsze rozwiązanie mogłoby oznaczać renacjonalizację elektrowni, a drugie może okazać się trudne do zrealizowania ze względu na finanse Elektrimu.
Andrzej Głowacki
prezes firmy doradczej DGA



