ZE PAK może zastąpić Elektrim na giełdzie

Marcin Goralewski
opublikowano: 2002-06-28 00:00

Elektrim ma gotową strategię rozwoju sektora energetycznego. Zakłada ona kupno kopalni węgla brunatnego i być może wprowadzenie ZE PAK na giełdę. Holding rozważy też sprzedaż Elektrimu Megadex. Najpierw jednak pozbędzie się Elektrimu Telekomunikacji (ET).

„Puls Biznesu”: Na jakim etapie jest sprzedaż Elektrimu Telekomunikacji?

Maciej Radziwiłł: Chciałbym ją zamknąć w ciągu kilku miesięcy. Kluczowe znaczenie ma jednak przebieg procesu arbitrażowego w Wiedniu. Po jego pozytywnym zakończeniu spółka będzie miała inną wartość, zarówno jeśli chodzi o sprzedaż, jak i użycie jej jako zabezpieczenia pod kredyty.

- A jeśli Elektrim przegra?

— Nie przegra.

- Znajomość sytuacji w Wiedniu pozwala jednak Panu dość dokładnie określić termin sprzedaży ET.

— Nie mogę nic na ten temat powiedzieć. Trybunał jest bardzo uczulony na przekazywanie informacji dotyczących przebiegu postępowania. A termin realizacji transakcji oczywiście podtrzymuję.

- Mówił Pan, że poza spłatą obligatariuszy dzięki sprzedaży ET Elektrim może poszukać innego sposobu finansowania.

— To tylko wariant rezerwowy, który na razie nie jest realizowany. Priorytet to dobra, czyli m.in. oceniana przez niezależnych ekspertów, sprzedaż ET.

- Ostatnio prasa spekulowała, że z drugiego konsorcjum, kupującego udziały ET od Vivendi, może wycofać się Citibank.

— Nic nie wiem na temat wycofania się Citibanku, a mam wiarygodne źródła.

- Elektrim deklaruje, że po rozwiązaniu problemu zadłużenia chce inwestować w energetykę. Na razie poza ogólnymi zapowiedziami nie ma konkretów...

— W najbliższym czasie rada nadzorcza zapozna się z planami zarządu Elektrimu dotyczącymi sektora energetycznego. Strategia jest praktycznie gotowa.

- Jakie są założenia?

— Jedynym rozwiązaniem jest budowa wartości spółki na bazie elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK). Ochronie tej wartości musi być podporządkowana strategia grupy. PAK po modernizacji i połączeniu z kopalnią węgla będzie najtańszym producentem energii w kraju.

- Skąd pieniądze?

— Kwestia finansowania jest oczywiście kluczowa. Trzeba znaleźć pieniądze na modernizację elektrowni, wykup akcji pracowniczych, zakup kopalni, pakietu Skarbu Państwa itd.

- I jak ta kluczowa kwestia ma zostać rozwiązana? Czy Elektrim znajdzie inwestora branżowego, który wyłoży pieniądze?

— Jest to jedna z koncepcji. Trzeba zrobić wszystko, aby inwestorzy przestali kojarzyć Elektrim z długami i sprawami sądowymi, a zaczęli kojarzyć z PAK. Szczegóły zostawmy na później.

- Może łatwiej byłoby odzyskać zaufanie, skupiając w jednej firmie aktywa energetyczne i wprowadzając taki organizm na giełdę zamiast np. Elektrimu?

— To jeden z wariantów, nad którym pracujemy.

- Co się stanie z pozostałymi spółkami? Elektrimem Volt, Megadexem?

— Wariant połączenia Elektrimu z tymi dwiema spółkami nie wydaje się dziś najszczęśliwszy. Chcemy pozostawić obie spółki w grupie, chyba że zostaniemy zmuszeni do rozważenia innych wariantów. Co do Elektrimu Volt sytuacja jest jasna — zostanie. Elektrim Megadex działa na rynku gigantów i w tym przypadku różne warianty muszą być brane pod uwagę.

- Elektrim wycofał się z El-Dystrybucji. MSP przyznało w końcu tej firmie wyłączność na zakup G-8. Wróci Pan do konsorcjum?

— Trzeba mierzyć siły na zamiary. Marzeń w tej firmie było już wystarczająco dużo.

- W piątek będą głosowane uchwały o udzieleniu poprzednim władzom skwitowania. Czy brak udzielenia takiego absolutorium ma znacznie?

— Jest to sprawa więcej niż prestiżowa. Ułatwia bowiem wysuwanie roszczeń na drodze cywilnoprawnej przez akcjonariuszy spółki i samą spółkę.

- „PB” publikował teksty, które świadczyły o tym, że podpisywano różne umowy, które były niezgodne z praktyką biznesową.

— Badanie przeszłości nie jest naszym głównym zajęciem. Jestem w spółce niewiele ponad dwa miesiące. Jeżeli natrafimy na nieprawidłowości, skierujemy sprawy do prokuratury bądź sądów cywilnych.

- Jaka jest Pana opinia na temat tych umów, z którymi już się Pan zaznajomił.

— Wiele z nich wzbudza niepokój. Odbiegają bowiem od warunków rynkowych, niektóre były zawierane zupełnie niepotrzebnie. Cały czas spotykam się też z roszczeniami finansowymi wobec Elektrimu różnych osób czy firm. Staram się z jednej strony nie doprowadzić do sytuacji, w której Elektrim byłby posądzony o niewywiązywanie się podpisanych umów, z drugiej — muszę pamiętać o interesie spółki.

Okiem eksperta

Dwa scenariusze

Kopalnie węgla brunatnego zaopatrujące PAK tworzą z elektrowniami zespołu jeden ciąg technologiczny. W tej sytuacji konsolidacja wydaje się całkowicie naturalna. Pytanie tylko, jaką ścieżką będzie przebiegała. Możliwe są dwa scenariusze: Skarb Państwa podwyższy kapitał PAK, wnosząc aportem kopalnie, albo też zgodzi się na ich sprzedaż w trybie bezprzetargowym i skieruje ofertę do Elektrimu lub PAK. To pierwsze rozwiązanie mogłoby oznaczać renacjonalizację elektrowni, a drugie może okazać się trudne do zrealizowania ze względu na finanse Elektrimu.

Andrzej Głowacki

prezes firmy doradczej DGA

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót