Ze Szwajcarii na wyspę Jersey - prasa

opublikowano: 2007-06-01 07:02

Politycy lewicy posiadali tajne konta w Szwajcarii już na początku lat 90. To właśnie tam mieli przelewać pieniądze pochodzące z nielegalnych transakcji, głównie wyprzedaży przedsiębiorstw państwowych - twierdzi informator "Naszego Dziennika".

Gazecie udało się dotrzeć do informacji wskazujących na to, że prokuratura dysponuje już wiadomościami o rachunku Jacka Piechoty otwieranym na hasło "Archibald". Wiesław Michalski, gangster, który w latach 90. - jak mówi, dzięki kontaktom z politykami lewicy - zbił ogromny majątek, w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" twierdzi, iż politycy takie konta mają również pozakładane na wyspie Jersey. Michalski od poniedziałku zeznaje w warszawskiej prokuraturze apelacyjnej.

"Robiłem z nimi interesy w latach 90. Mieli zagraniczne konta. O Lichtensteinie nie słyszałem , ale o Szwajcarii tak" - mówi Wiesław Michalski, pseudonim "Olsen", pytany o zagraniczne konta lewicy. "Jakby się tak przyjrzeć, skąd mieli pieniądze na zagraniczne szkoły dla swoich dzieci, na wielkie domy... Oni nie są w stanie udowodnić źródeł pochodzenia swojego majątku" - dodaje rozmówca "ND".

Gazeta pisze, że w kwietniu br. policjanci ze specjalnej grupy dotarli do założonych na wyspie Jersey kont byłych szefów PZU: Władysława Jamrożego i Grzegorza Wieczerzaka. Wówczas to w ramach pomocy prawnej, wymiar sprawiedliwości z Jersey udostępnił warszawskiej prokuraturze apelacyjnej ponad 100 tomów dokumentów dotyczących prawdopodobnie nielegalnie zgromadzonych przez Wieczerzaka i Jamrożego funduszy. Nieoficjalnie mówi się, że chodzi o kwotę blisko pół miliarda złotych - czytamy w "Naszym Dzienniku". (PAP)