Ze zmian trzeba czerpać

Rozmawiała Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 01-06-2015, 00:00

Zamiast wymyślać nową szkołę, dajmy istniejącym to, co mamy najlepszego. Sami nauczmy się komunikacji — postuluje Kinga Piecuch, prezes SAP Polska.

ROZMOWA Z KINGĄ PIECUCH, PREZESEM SAP POLSKA

Kinga Piecuch
Zobacz więcej

Kinga Piecuch ARC

„PB”: Agile Project Management, czyli zwinne zarządzanie, wywodzi się z projektów informatycznych. Czy branża IT jest szybsza we wprowadzaniu innowacji, w tym w zarządzaniu, od innych?

Kinga Piecuch, prezes SAP Polska: W projektach informatycznych szybka reakcja na zmianę jest bardzo ważna. Jako Polacy mamy bogatą i burzliwą historię, pełną doświadczeń, które nas ukształtowały, i to jest naszym bogactwem, z którego czerpiemy siłę i umiejętności szybkiego dostosowania się do zmian. Nie jest to jednak jedyny warunek sukcesu w biznesie. Trzeba połączyć zrozumienie technologii ze zrozumieniem biznesu klienta.

A czy osoby z innych branż tak myślą? Wracam do pytania: czy pani branża jest nowocześniejsza od innych?

Tego typu myślenie można znaleźć w wielu sektorach, np. w telekomunikacji. Dzisiaj nie wystarczy być dobrym specjalistą w wybranej dziedzinie. Liczą się także tzw. universal skills, czyli umiejętność szybkiego uczenia się i dopasowania do zmiany. W Polsce mamy bardzo dobrze wykształconych menedżerów. Jesteśmy narodem przedsiębiorczym i pracowitym, a jednocześnie Polacy to piąta wśród najbardziej zapracowanych nacja świata. Sama dużo pracuję i gdy dzwonię do kolegów z innych krajów, często są zdziwieni, że o tej porze w dalszym ciągu mamy spotkania z klientami czy pracujemy nad realizacją projektów. Polacy są także chętni do przyswajania nowej wiedzy, nowych umiejętności.

Czy dzięki tym cechom wymyślą w zarządzaniu coś nowego?

Jest tyle szkół zarządzania, że mamy z czego czerpać. Nie jestem zatem przekonana, czy powinniśmy skupiać się na wymyślaniu nowego modelu zarządzania. Jesteśmy bardzo naturalnym, spontanicznym i entuzjastycznym narodem, który w trudnych chwilach potrafi także sięgać do pokładów solidarności społecznej. Jeżeli te cechy wpleciemy do procesu zarządzania, to na wyniki nie będzie trzeba długo czekać.

Czego powinniśmy uczyć się od innych?

Wciąż brakuje nam umiejętności prowadzenia rozmowy szczególnie wtedy, gdy różnimy się w poglądach. Skuteczna komunikacja, umiejętność słuchania to dalej pięta achillesowa polskich menedżerów.

A co możemy dać światu?

Bądźmy narodem, który daje szanse ludziom młodym, szanse na połączenie tradycyjnego sposobu myślenia i działania z nowym, świeżym i spontanicznym spojrzeniem. Jeśli połączymy te dwa elementy, wyjdzie nam wspaniały produkt. W zarządzaniu, z jednej strony, ważne są wartości, które udało się wypracować w przeszłości. Z drugiej zaś strony istnieje potrzeba tworzenia przestrzeni dla nowych rozwiązań, pomysłów nowego sposobu myślenia. Tak właśnie jest w SAP. Chcemy, żeby klient czerpał z tej zmiany same korzyści, bo wiemy, że jego opinia jest dla nas najważniejsza.

Mówi pani jak prawdziwy sprzedawca.

Amerykanie mają takie powiedzenie. „If you are not selling, you are consuming”, niezależnie czy jesteś prezesem firmy, menedżerem czy pracownikiem. Wszyscy coś sprzedajemy, a jeśli wydaje nam się, że tak nie jest, to właśnie coś kupujemy. Jednak świadomość, w jakiej roli czujemy się najlepiej, wymaga czasu. Sama wspominam moje początki, kiedy w latach 90., przygotowując z AIESEC kongres światowy, rozmawiałam z prezesem Benckisera o wsparciu finansowym projektu, a on zaproponował mi praktyki w firmie. I od niego dowiedziałam się, że o tym, co chcemy w życiu robić, trzeba przekonać się w boju. Dlatego jestem fanem praktyk studenckich. To właśnie my, zarządzający spółkami, możemy dać młodym ludziom. Wtedy 25-latek podejmujący decyzję, czy podpisać umowę o pracę, będzie o wiele bardziej świadomy.

Główne wyzwanie dla Polski na najbliższe 25 lat to przejście do gospodarki wysoko innowacyjnej. Innowacja jest oparta na ludziach. Jak wykorzystać nasze cechy, aby stworzyć system zarządzania?

Menedżer musi wyznaczać kierunek, w którym zmierza organizacja, i odpowiednio komunikować ten proces. Dlatego stawiam na otwartą komunikację, nowe pomysły. Chcę, żeby pracownicy angażowali się w swoje zadania. Staram się jak najwięcej rozmawiać ze swoimi ludźmi, żeby wiedzieli, czego oczekuje od nich organizacja. Często motywuję ich do ponadstandardowych działań, gdy okazuje się, że czują potrzebę wyjścia poza sztywne ramy. Efekty są często fantastyczne, bo dzięki temu mogą realizować swoje ambicje. Ważnym elementem jest również pasja. Ludzie podążają za liderami, którzy sami wierzą w cel. Jeśli sami ufamy naszej strategii i pracujemy z prawdziwym oddaniem, możemy być pewni, że ludzie chętnie podejmą nowe wyzwania, ryzyko, zdobędą nowe umiejętności i wiedzę, żeby wspólnie to osiągnąć. Jednak sami musimy w to mocno wierzyć.

Chcieć to móc?

Trzeba chcieć. Jak się chce, można osiągnąć wszystko. Czasem ludzie na mnie patrzą i mówią „ona niczego się nie boi”. Ale przysięgam, jak będę umierać i będę chciała pójść do nieba, to pójdę. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Rozmawiała Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu