Żeby Kowalski nie zachorował

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2012-05-31 12:02

Programy ochrony zdrowia pracowników to w Polsce to wciąż rzadkość.

W USA około 70 proc. firm zajmuje się profilaktyką zdrowia. W Polsce na razie tylko 34 proc. — i to raczej te, które ten pomysł importują z zachodnich central. Ich działania w dużej mierze dotyczą edukacji zdrowotnej i promocji zdrowia (np. rzucenie palenia).

— Niezbyt popularne są bardziej zaawansowane rozwiązania, np. zarządzanie absencjami pracowników, cykliczne przeglądy zdrowia, okresowe badania w kierunku raka. Ograniczona grupa firm monitoruje ryzyko powstawania chorób zawodowych. Tymczasem badania pokazują, że każde euro zainwestowane w promocję zdrowia przynosi 2,5-4,8 euro zwrotu — mówi Grzegorz Juszczyk z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Z Ameryki do Polski

Amerykański rodowód ma program ochrony zdrowia pracowników w banku Citi Handlowy. W Polsce składa się z czterech modułów. Pierwszy dotyczy aktywności fizycznej. Pracownicy otrzymują karty Multisport, które pozwalają bezpłatnie korzystać z usług placówek sportowych, spotykają się w ramach Citi Club, który skupia pasjonatów niektórych dyscyplin sportu np. rafingu, nart, piłki nożnej, tenisa. Bank promuje i dofinansowuje ich aktywności. Drugi moduł dotyczy profilaktyki i opieki zdrowotnej. Pracodawca opłaca pakiet medyczny pracownikom, ale też organizuje warsztaty o profilaktyce chorób cywilizacyjnych i zachęca do badań w ramach programu „Zdrowa kobieta, zdrowy mężczyzna”. Kolejny moduł programu obejmuje kondycję psychiczną. Bankowcy mogą brać udział w warsztatach dotyczących rozwoju osobistego, budowania relacji społecznych, komunikacji, asertywności, poczucia własnej wartości. Rodzice mają szansę dowiedzieć się, jak sobie radzić z wychowywaniem dzieci. Ostatni moduł programu dotyczy odżywiania. Do tej pory Bank we współpracy z Fundacją Kronenberga, angażował pracowników w promocję zdrowego odżywiania przez warsztaty „Zdrowy posiłek, to nie wysiłek”. Bank zapowiada również nowe pomysły w edukowaniu pracowników jak zdrowo jeść.

— W naszej centrali w Stanach jest też indywidualne wsparcie i programy dla osób, które chcą się odchudzić lub rzucić palenie. Pracownicy mają także całodobowy dostęp do specjalnej linii medycznej, gdzie mogą uzyskać poradę. Są też wspierani w opiece nad starszymi osobami: dostają informacje o systemie opieki, jak się zajmować takimi osobami, do kogo się zwrócić o pomoc w razie problemów — opowiada Joanna Grzeszkowska z Biura Wizerunku Pracodawcy Citi Handlowy.

Korporacyjna fanaberia

Firma DuPont w Polsce też inwestuje w program prozdrowotny. Jej pracownicy oprócz pakietu medycznego mają całodobowy dostęp do specjalnego portalu.

— Jest interaktywny. Można tu ocenić stan swojego zdrowia, uzyskać porady — co zrobić w razie pewnych dolegliwości lub zagrożeń, jak sobie radzić ze stresem. Strona jest połączona z poradnictwem telefonicznym. We współpracy z jednym z ubezpieczycieli prowadzimy program telefonicznego wsparcia dla pracowników w trudnych sytuacjach. Wiele osób, które nie mają odwagi spotkać się z psychologiem, może porozmawiać z nim w ten sposób. W firmie pracują lekarze — informuje Aleksandra Dziewa z DuPont Poland.

Z kolei „Mars Wellness” w firmie Mars to program edukacyjny, który promuje i wspiera postawy prozdrowotne, wzmacnia wewnętrzną odporność i zapobiega wypaleniu zawodowemu. Zawiera m.in pakiet medyczny, badania profilaktyczne, zajęcia sportowe, porady dietetyczne, warsztaty z zarządzania energią życiową i radzenia sobie ze stresem. Jego autorem jest Przemysław Duchniewicz, lekarz, propagator zdrowia.

— W tych programach chodzi o wzajemność, którą należy rozumieć tak, że jako pracownik daję dziś firmie swój talent i zaangażowanie, a dzięki narzędziom, jakie otrzymuję od pracodawcy, inwestuję też w zdrowie własne i moich najbliższych — mówi Przemysław Duchniewicz, który ubolewa, że w naszej części Europy wciąż pokutuje przekonanie, że zdrowie nie jest wartością.

— Spotykając się z przedstawicielami różnych firm podczas konferencji czy szkoleń, słyszę, że aktywność prozdrowotna to fanaberia, kolejny korporacyjny wymysł, że tak naprawdę nikogo to nie obchodzi — ani pracodawcy, ani pracowników — mówi Przemysław Duchniewicz. Z biznesowego punktu widzenia kluczowe jest więc zrozumienie, co jest motorem napędowym programów prozdrowotnych.

— W Europie jest to zwiększenie produktywności, które można osiągnąć dzięki odpowiedniemu zaangażowaniu. Nie mniej ważne jest zmniejszenie absencji chorobowej. Z kolei w USA ważna jest redukcja kosztów ubezpieczenia.

Dodatkowym elementem wspierającym może być świadomość zarządu, że na wyniki sprzedażowe wpływa także wizerunek firmy — podsumowuje Przemysław Duchniewicz.