Rządowi należą się solidne cięgi — tak uważają przedsiębiorcy. Chciał dobrze, a wyszło jak zwykle.
Franciszek Gaik
prezes Polskie Autobusy Jelcz Autosan
- Rząd Leszka Millera zainicjował kilka interesujących projektów, mających w intencjach ułatwić życie przedsiębiorcom. Na plus można zaliczyć obniżenie do 19 proc. podatku CIT. Dalej jest już gorzej. Przygotowana ustawa o swobodzie działalności gospodarczej nie jest tak liberalna, jak pierwotnie planowano. Miała jej przyświecać zasada: co nie jest zabronione, jest dozwolone. Niestety, ostateczna wersja rozczarowuje. Krótko mówiąc, intencje były bardzo dobre, z realizacją jest bardzo źle.
Andrzej Libold
prezes Zelmera
- Zelmerowi pomogła wizyta premiera. Poprawiła nasz wizerunek w oczach zagranicznych kontrahentów. W ich pojęciu nad spółką wisiał cień bankructwa. Ale skoro przyjechał premier, to chyba jednak nie jest tak źle — mówili. To uspokoiło też pracowników. Resztę zrobiliśmy już sami.
Mariusz Gajowniczek
prezes Valeant Polska
- Największą krzywdę Leszek Miller wyrządził branży farmaceutycznej, wprowadzając do Ministerstwa Zdrowia Mariusza Łapińskiego. Zamieszanie, które wtedy powstało, skutkuje do dziś. Brakuje sprawnego zespołu do spraw cen i refundacji. Poza tym zespół negocjujący warunki wejścia do UE dla tej branży nie przyłożył się do roboty. Uzyskaliśmy znacznie mniej, niż mogliśmy wywalczyć. A na koniec rząd doprowadził do powstania państwowego holdingu farmaceutycznego, którego szefem został człowiek nie mający o tej branży pojęcia.
Marian Owerko
prezes Uno Fresco Tradex
- Największą zasługą ekipy Millera jest doprowadzenie do końca negocjacji z UE. Niestety, rząd nie przygotował należycie naszej gospodarki do wejścia w struktury unijne. Zarządzanie programami pomocowymi było, i niestety jest, na bardzo słabym poziomie. Porażką jest fatalna atmosfera dla przedsiębiorczości i przedsiębiorców we wszystkich urzędach i agencjach rządowych.
Małgorzata Dominiczak-Zielińska
prezes Fortis Securities
- Rząd Leszka Millera zaprzepaścił wiele szans. Jego koniec mógłby wyglądać jednak całkiem inaczej, gdyby reformami, którymi zajął się w ostatnich miesiącach, zainteresował się dużo wcześniej. Reforma finansów publicznych zrobiona dużo szybciej mogłaby rzeczywiście pomóc.
Leszek Niedałtowski
szef rady nadzorczej STBU Brokerzy Ubezpieczeniowi
- Rząd Leszka Millera mógł naprawdę dużo zrobić, niestety nie wykorzystał szansy i zaufania, jakim obdarzyło go społeczeństwo. Wiele aktów prawnych, które udało się mu wprowadzić, niewiele poprawiło, a czasem nawet pogorszyło sytuację. Jedyny plus to poprawa wskaźników ekonomicznych i wzrost gospodarczy, ale nie wiem, na ile to zasługa rządu Leszka Millera, a na ile skutek globalnej poprawy koniunktury.
Robert Niewiadomski
prezes Agros Nova
- Rząd nie może pochwalić się ani naprawą finansów publicznych, która była jednym z priorytetów, ani sukcesami prywatyzacyjnymi. Historyczną zasługą jest jednak zakończenie negocjacji z Unią i wprowadzenie Polski do wspólnoty, które jest dla nas ogromną szansą i wyzwaniem. Szkoda tylko, że na godzinę zero jako kraj nie zdążyliśmy dobrze się przygotować, co jest wspólną „zasługą” rządu i parlamentu. Na plus trzeba zapisać obniżenie CIT i PIT dla przedsiębiorców oraz liberalizację kodeksu pracy.
Andrzej Głowacki
prezes DGA Doradztwo Gospodarcze
- Z punktu widzenia ekonomicznego można stwierdzić, że rząd Leszka Millera odniósł sukces. W końcu mamy przecież wzrost gospodarczy. Inna sprawa, że wielu członków tego rządu wplątało się w różnego rodzaju afery i to rzutuje na ogólny jego obraz.
Waldemar Pawlak
prezes Plast-Boxu
- Sukcesem rządu Leszka Millera jest doprowadzenie do końca całej procedury związanej z naszym wejściem do UE. Porażek jest znacznie więcej. Te, które bezpośrednio dotyczą biznesu, to przede wszystkim niespójne prawo i zmiany przepisów podatkowych.
Andrzej Adamczyk
prezes firm Level i Wilk z Chełma
- Moim zdaniem, sukcesem rządu Leszka Millera jest doprowadzenie do przyśpieszenia wzrostu gospodarczego w 2004 r., ograniczenie inflacji oraz ograniczenie podatku CIT do 19 proc. Porażki to przyczynienie się spadku zaufania społeczeństwa do instytucji państwa i jego organów, m.in. przez nie kończące się afery na styku polityki i biznesu na najwyższym szczeblu. Nie było też działań zmierzających do rozbudowy sieci komunikacyjnej, przede wszystkim autostrad. Nie widać ponadto żadnych efektów w ograniczaniu bezrobocia.
Wojciech Miotke
prezes Agrolandu
- Z całą pewnością istotnym sukcesem jest zauważalny wzrost gospodarczy jako rezultat zmagań z koncepcją RPP w zakresie kształtowania stóp procentowych. W efekcie osiągnięto obniżenie stóp procentowych, które podziałało stymulująco na skłonność przedsiębiorców do inwestowania. Stosunkowo mało zrobiono w celu podniesienia konkurencyjności gospodarki, pogłębiając problemy przedsiębiorstw tworzeniem bubli prawnych, których analiza przypomina zabawę uczniów pt. „co autor chciał przez to powiedzieć”. Błąd interpretacji może spowodować konieczność analizy kodeksu karno-skarbowego.