Bez względu na branżę czy wielkość firmy, motywacja jest podstawą skutecznego zarządzania. Zwiększa efektywność pracowników.
Każdy pracodawca chce mieć zmotywowany zespół. Jak to zrobić, gdy trzeba ciąć koszty, także wynagrodzeń? W wielu przedsiębiorstwach pracownicy dodatkowo przejmują również obowiązki zwolnionych. To demotywuje.
Badania Hay Group wskazują, że sfrustrowani pracownicy nie pozostają w tym stanie długo.
— Jedni znajdą równowagę przez zredukowanie własnej motywacji i dostosowanie swego zaangażowanie do poziomu wsparcia oferowanego przez firmę. Przyjmą przystosowawczą formę przetrwania. Najbardziej sfrustrowani po prostu odejdą i ten scenariusz może się okazać najgroźniejszy, bo może doprowadzić do masowych odejść i drenażu firmy z najzdolniejszych i najbardziej wartościowych ludzi — twierdzi Mik Kuczkiewicz z firmy doradczej Hay Group.
Przestrzega przed tym również Magdalena Gera-Pikulska, dyrektor departamentu polityki personalnej Polskiej Telefonii Cyfrowej. Radzi rozważne ograniczanie kosztów, zwłaszcza wynagrodzeń i szkoleń.
— Przeciętni pracownicy prędko nie odejdą, ale najlepsi, dzięki którym firma osiąga największe przychody, szybko znajdą pracodawcę, który ich lepiej zmotywuje. Przedsiębiorstwa, które wiedzą, że największym kapitałem są najlepsi ludzie, dziś poszukują i kuszą takich pracowników do przejścia do nich — mówi Magdalena Gera-Pikulska.
Kolejne niebezpieczeństwo to obcinanie budżetów szkoleń.
— Wiąże się to zahamowaniem rozwoju pracowników. A zaległości w wiedzy i w zdobywaniu nowych umiejętności trudno nadgonić — dodaje dyrektor Polskiej Telefonii Cyfrowej.
Jak rozpoznać pierwsze symptomy frustracji pracowników?
— Widać to gołym okiem. Wolniej chodzą, nie uśmiechają się, wyczuwa się rezygnację i napięcie. Nasza firma co kwartał przeprowadza anonimowe badanie nastrojów pracowników. To tylko cztery pytania, dzięki którym lepiej możemy zdiagnozować niezadowolenie i jego przyczyny. Czasami jest to zła komunikacja, niezrozumienie polecenia czy decyzji szefa. Podczas recesji, gdy rynek należy do pracodawcy, ludzie bardziej cenią pracę i bardziej czują jej wartość — mówi Magdalen Gera-Pikulska.
Obecnie wiele przedsiębiorstw stara się zmienić zasady wynagrodzenia zmiennego, wiążąc je z wynikami. W firmie Atlantic jednym z programów motywacyjnych jest zarządzanie przez cele. Raz w roku przełożony rozmawia z podwładnym o celach firmy, działu i o celach, jakie ma zrealizować dany pracownik. Premia przyznawana jest za ich osiągnięcie.
— Początek roku pokazał, że w wielu przypadkach cele te były zbyt optymistyczne. Trzeba było je urealnić, zwłaszcza w działach sprzedaży. Gdybyśmy tego nie zrobili, pojawiłoby się niezadowolenie pracowników i sytuacja firmy mogłaby stać się trudna. System premiowy ma motywować do określonych zachowań i postaw. Musi być przejrzysty i oparty o obiektywne wskaźniki — dodaje Ewa Mroczek, dyrektor HR w firmie Atlantic.
Jej zdaniem bardzo ważna jest komunikacja w spółce. Trzeba mówić o sytuacji firmy i o kierunku w jakim zmierza.