Zespół napięcia przedszczytowego ustąpił

Jacek Zalewski
opublikowano: 20-06-2007, 00:00

Organizatorzy szczytów Rady Europejskiej każdorazowo drukują informator ze zdjęciami szefów delegacji. Przydaje się to, ponieważ rotacja — zwłaszcza na stanowiskach premierów — jest duża. Ale jeszcze nigdy służby informacyjne UE nie znajdowały się w takiej sytuacji, że do samego końca mogły wstawić jedynie nazwisko Kaczyński, a imienia ani zdjęcia — nie. Chociaż w tej ostatniej kwestii wystarczyłoby tylko ciut zmiksować komputerowo dwie fotki i można drukować...

O tym, że na czele naszej delegacji stoi jednak prezydent Lech Kaczyński, wiadomo na pewno od wczoraj. Do końca trwała nerwówka innego typu — kiedy delegacja pojedzie. Akredytowana przy locie prezydenckim ekipa medialna otrzymała wezwania do stawienia się już w środę wieczorem, a zaraz potem ten komunikat został odkręcony — lecimy kulturalnie i spokojnie w czwartek za dnia, czyli prosto na obrady. Wynika z tego, że prezydent nie będzie miał w Brukseli przed szczytem żadnych spotkań.

Trudno powiedzieć, czy to oznacza rezygnację z promowania systemu pierwiastkowego i jakie ten zaskakujący spokój będzie miał znaczenie dla stanowiska Polski wobec agendy przedkładanej przez prezydencję niemiecką. I naprawdę nie wiadomo, kiedy szczyt się skończy —rozjechaniem się do domów już w piątek przed obiadem czy może dopiero w sobotę.

Jacek Zalewski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu