Zieleń na parkiecie, Łapy na czele wzrostów

GRA
opublikowano: 2009-02-06 10:12

Po dramatycznych spadkach z początku tygodnia indeksy próbują w piątek odrabiać straty. WIG20 rośnie o 2,6 proc, a mWIG40 – o 1,9 proc.

Dobry koniec tygodnia zaliczają największe spółki na GPW. Indeks WIG20 ciągnie w górę Bioton, BRE, KGHM i Lotos (rosną o ponad 5 proc.). Jedynymi blue-chipami na minusie są CEZ i PGNiG.

Liderem wzrostów jest dziś fenomen ostatnich kilku sesji, czyli ZNTK Łapy. Pogrążoną w kłopotach spółką, zajmującą się naprawami w branży kolejowej, zainteresował się Polimex-Mostostal. Oferuje pomoc, przypominając, że Łapy mogłyby stać się jego podwykonawcą. Kurs spółki zyskuje już 27 proc.

Na nieznacznym plusie jest Oponeo.pl, które pokazało wczoraj wyniki za IV kwartał.

- Są zgodne z naszymi oczekiwaniami, ale nie tak dobre, jak w poprzednich latach. Z uwagi na brak śnieżnej zimy i silne osłabienie złotówki spółce nie udało się osiągnąć wysokiej dynamiki wzrostu przychodów i wysokich marży – zauważył w dzisiejszym komentarzu Przemysław Smoliński, analityk DM PKO BP.

0,7 proc. zyskuje też Grupa Kościuszko Polskie Jadło, która wczoraj – na fali dobrych wyników za IV kwartał - była w czołówce wzrostów. Dziś zapał inwestorów mogła ostudzić informacja podana przez „Parkiet”. Spółka rozważa bowiem rezygnację z wypłaty dywidendy za 2008 r. i przeznaczenie zysków na inwestycje.

Ciekawie jest znów w „stajni” Krzysztofa Moski. Wygląda na to, że inwestor znalazł partnera, który wchodzi do spółek z jego portfela. Mowa o Leszku Sobiku, „królu” masła z południa Polski. Ma już akcje Plast-Boksu (+0,1 proc.), w którym Moska ma 9 proc. głosów. Wczoraj wszedł do Lenteksu (+1,4 proc.) , w którym udział Moski wynosi 18,6 proc.

Ponad 4 proc. zyskuje też Jago, o którym pisze dzisiejszy „PB”. Ujawnia, że jeden z głównych rozgrywających w firmie, Adam Lenartowicz, był w przeszłości skazany i odbył karę więzienia.

O ponad 1 proc. drożeje Zelmer, mimo że – jak donosi „Rzeczpospolita” – na kilka dni zawiesił produkcję w związku ze spadkiem popytu.

- To potwierdza niekorzystne zmiany zachodzące na rynku AGD i dobrze, że spółka stara się szybko na nie reagować. Rok temu Zelmer zaprezentował kilkuletnią strategię, która zakładała dynamiczne, kilkunastoprocentowe wzrosty sprzedaży. W obecnej sytuacji należy raczej oczekiwać korekty założeń tych planów – zauważył Marcin Sójka.

GRA