Obóz byków wspierały też lepsze od oczekiwań dane o liczbie tzw. „nowych
bezrobotnych” w USA oraz rosnące wpierw kontrakty na indeksy amerykańskich
giełd, a następnie sam rynek kasowy na Wall Street.
W czwartek nieco
przycichła wrzawa wywołana obniżeniem ratingu kredytowego dla Portugalii, co
doprowadziło w środę do znaczącego wzrostu napięcia na parkietach.
Z grona notowanych spółek na plus wyróżniał się Hochtief, jeden z największych na świecie producentów materiałów budowlanych. Niemiecka firma poinformowała o 25-proc. wzroście zysku w 2009 r. (195 mln EUR) co okazało się lepszym osiągnięciem niż zakładali analitycy.
Podobnie w przypadku spółki Next. Drugi pod względem wielkości detalista odzieżowy na Wyspach zarobił netto w ostatnim roku obrachunkowym 364,1 mln funtów wobec prognozy specjalistów rzędu 302,4 mln.
Swój wpływ na decyzje inwestorów mieli też analitycy wystawiający rekomendacje. Tak było m.in. w odniesieniu do walorów Drax Group, właściciela drugiej pod względem wielkości elektrowni węglowej w Zachodniej Europie. Royal Bank of Scotland wydał zalecenie „kupuj” dla tych walorów, co z miejsca zaowocowało silną aprecjacją notowań.
Powodów do zadowolenia nie mieli natomiast udziałowcy Vodafone, giganta rynku telefonii komórkowej. Specjaliści z Morgan Stanley obniżyli rekomendację z „przeważaj” do „niedoważaj” i zredukowali cenę docelową walorów.
Zniżkował też kurs papierów Legrand, producenta włączników i gniazdek elektrycznych. Pakiet akcji spółki sprzedał fundusz Kohlberg Kravis Roberts zaś bank Exane obniżył zalecenie inwestycyjne z „przeważaj” do „neutralnie”.
Na finiszu sesji londyński FTSE zyskiwał 0,9 proc. paryski CAC rósł o 1,3
proc. zaś frankfurcki DAX zwyżkował o 1,6 proc.