Zielone światło dla nowych firm

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 29-03-2004, 00:00

Resort infrastruktury chce wprowadzić konkurencję w kolejowym transporcie pasażerskim i zachęcić do niego prywatnych przewoźników.

Od początku roku za organizowanie i finansowanie przewozów kolejowych w regionach odpowiadają marszałkowie województw. Ministerstwo Infrastruktury przygotowało rozporządzenie, które pozwoli im na zawieranie kilkuletnich umów z przewoźnikami. Przepis wejdzie w życie 1 maja.

Pierwszy krok

Maciej Leśny, wiceminister infrastruktury, uważa, że pozwoli to wprowadzić konkurencję do przewozów pasażerskich i w rezultacie podnieść jakość usług.

— Na przewozach ludzi można zarabiać. Możliwość zawarcia wieloletniej umowy zachęci do działalności również firmy spoza PKP. Samorząd może założyć spółkę z udziałem PKP lub innego przewoźnika, ale równie dobrze ogłosić przetarg i wyłonić operatora spoza PKP. Sugerujemy zawieranie co najmniej trzyletnich umów — mówi Maciej Leśny.

Prywatni operatorzy nie byli dotychczas zainteresowani przewozem osób, bo nie mieli gwarancji, że dostaną zapłatę za usługi. Pieniądze szły z budżetu centralnego i nigdy nie było pewności, że dotacja zostanie wypłacona w całości. Teraz to ryzyko znika.

Bez obaw

Na razie wśród 33 przewoźników, którzy otrzymali licencję, transportem pasażerskim zajmują się tylko cztery spółki z grupy PKP. Maciej Leśny przekonuje jednak, że są linie (np. Otwock-Grodzisk), których obsługa może być opłacalna dla firm prywatnych.

— Na rynku jest miejsce obok spółek samorządowych, w których udziałowcem będzie PKP. W ramach regionalizacji PKP powinno powstać osiem, dziewięć podmiotów. W Polsce było kiedyś osiem generalnych dyrekcji kolei. Wszystko było zorganizowane pod kątem takiego podziału: bazy obsługi sprzętu czy miejsca postoju — wyjaśnia minister Leśny.

Resort infrastruktury potwierdza, że PKP nie zainwestuje w tabor pełnej kwoty 550 mln zł przyznanych przez Sejm. Szczegóły podziału środków są negocjowane, ale wiadomo, że pieniądze trafią do samorządów odpowiedzialnych za finansowanie przewozów. Rząd już przeznaczył dla nich 200 mln zł. Reszta to rezerwa na wypadek, gdyby wpływy z CIT i PIT, z których mają być utrzymywane połączenia, okazały się mniejsze niż zaplanowane przez rząd 538 mln zł.

— Samorządy nie zmarnują pieniędzy. Marszałkowie planują zainwestowanie pierwszych 200 mln zł. Mając gwarancje, że w razie konieczności rząd wyrówna poziom finansowania przewozów, utrzymają więcej połączeń. Stawiamy jednak warunek, by samorządy najpierw wydały zaplanowane 538 mln zł, a dopiero potem mogą się starać o zwrot — mówi Maciej Leśny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Zielone światło dla nowych firm