Zielone zakończenie maja w USA

PAL
29-05-2009, 22:05

Ostatnia majowa sesja na Wall Street nie należała do najspokojniejszych, ale też nie była tak nerwowa, jak można by  wnioskować sądząc po zapowiedzianym na poniedziałek bankructwie GM.

Losy General Motors wydają się być przesądzone. W piątek ustalono, że niemieckiego Opla, którego właścicielem jest GM, kupi kanadyjsko-austriackie konsorcjum Magna, a porozumienie UAW i obligatariuszy spółki sprawi, że bankructwo w USA będzie mniej bolesne dla pracowników i udziałowców. Kurs producenta z Detroit spadał o ponad 30 proc. Tuż przed końcem sesji kolejne łagodzące sygnały wysyłał Robert Gibbs z biura prasowego Białego Domu. Gibbs wypowiadał się po spotkaniu przedstawicieli koncernu motoryzacyjnego z przedstawicielami rządu. Spotkanie miało dotyczyć środków zaradczych, które mogłyby złagodzić proces bankructwa GM. Rzecznik Obamy stwierdził, że Biały Dom widzi zachęcające oznaki poprzedzające spodziewaną upadłość.

I choć w piątek mogłoby się wydawać, że cały świat kręci się wokół czterech kółek, inwestorzy wydawali się już zmęczeni huśtawką nastrojów fundowaną od długiego czasu przez GM, a na rynku pojawiły się informacje spoza branży motoryzacyjnej, które miały spory wpływ na przebieg handlu. Przede wszystkim chwilę po dodatnim początku notowań na rynek spłynęły dwie publikacje dotyczące gospodarki. Pierwsza była fatalna - indeks aktywności w rejonie Chicago spadł w maju do 34,9 pkt, podczas gdy analitycy zakładali wzrost do 42 pkt. Krótko po tej publikacji pojawiła się kolejna, pozytywna tym razem - nastroje konsumentów amerykańskich były w maju lepsze od prognoz. Obrazujący je indeks Uniwersytetu Michigan wzrósł do 68,7 pkt., podczas gdy analitycy spodziewali się średnio wzrostu do 68 pkt.

Sporo firm uznało końcówkę maja za moment sprzyjający podawaniu wyników finansowych. O ponad 25 proc. wspiął się w piątek kurs J. Crew Group, która późno w czwartek poinformowała, że jej zysk netto za I kw. podatkowy spadł do 20,4 mln, tj. 32 centów na akcję, w porównaniu z 30,5 mln USD rok wcześniej. Przychody firmy wzrosły o 1,5 proc., do prawie 346 mln USD (rok wcześniej 341 mln). Informacje okazały się świetne w zestawieniu z analizami specjalistów, którzy prognozowali zakończenie I kw. zyskiem 11 centów na akcję. Analitycy JP Morgan wsparli kurs (+6 proc.) Office Depot; podnieśli zalecenie dla papierów spółki z „poniżej rynku” do „neutralnie” i cenę docelową do 8 USD z 5. Papiery Omnivision Technologies zyskały ponad 8 proc. Strata spółki za I kw. podatkowy zakończony 30 kwietnia była niższa niż spodziewał się rynek; wyniosła 20,1 mln USD, w porównaniu z zyskiem 9,1 mln USD rok wcześniej.

Kurs Catalyst Pharmaceutical Partners zniżkował o ponad 55 proc. Spółka poinformowała o niepowodzeniach, jakie spotkały w II faza badań klinicznych lek do walki z uzależnieniem od kokainy. Z kolei sprzedawca soków, spółka Jamba, tracił 15 proc. po ogłoszeniu, że wynik za I kw. podatkowy to strata rzędu 10 mln USD w porównaniu z 6-mln stratą po analogicznym okresie ub.r. Firma ogłosiła też, że musi przejść restrukturyzację. Ponad 16 proc. stracił Wet Seal, sieć sprzedaży ubrań dla nastolatek. Zysk spółki spadł z 8,9 mln USD w I kw. 2008 do 5 mln po 3 miesiącach br.

Maj okazał się świetnym miesiącem dla metali szlachetnych. Cena srebra była najwyższa od 22 lat, a złota znalazła się na 3-miesięcznym szczycie. Za uncję srebra w kontraktach na NYME płacono po 15,49 USD. Nie odczuł tego jednak jeden z najbardziej luksusowych sprzedawców na świecie. Tiffany, bo o nim mowa, jeszcze przed rozpoczęciem sesji poinformował, że zysk spółki za I kw. spadły do 24 mln USD, czyli 20 centów na akcję, w porównaniu z 64 mln USD, czyli 50 centami na akcję w analogicznym okresie poprzedniego roku. Wartość sprzedaży zmalała do 523 mln USD z 668 mln USD przed rokiem. Analitycy przewidywali taki zysk na akcję, jak podano, ale też spodziewali się wyższych przychodów – średnia prognoz wynosiła 537 mln USD. Z tego powodu spółka, której nazwa jest niemal światowym synonimem luksusu, traciła w piątek ponad 1,7 proc., a w komentarzach pojawiały się opinie, że w dobie kryzysu nawet taka biżuteria traci blask.

Rozpoczynający się weekend może okazać się w USA ciszą przed burzą, na razie jednak amerykańskie indeksy po raz kolejny zdołały się podźwignąć z czerwonej strefy rynku, by zakończyć miesiąc na poziomach: S&P500 919 pkt (+1,4 proc.), DJ 8 504 pkt (+1,2 proc.), a Nasdaq 1,774 (+1,3 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAL

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Zielone zakończenie maja w USA