Szczególnie w przypadku segmentu spółek technologicznych. Zdecydowanie lepiej sytuacja prezentowała się wśród spółek reprezentujących tradycyjne sektory gospodarki.
Mimo pewnego wzrostu nerwowości indeks S&P500 rósł trzecią sesję z rzędu. Ostatecznie na finiszu poniedziałkowej sesji zyskał 0,55 proc. Wskaźnik Dow Jones IA podskoczył o 0,59 proc. zaś Nasdaq o 0,16 proc.
Przebieg sesyjnego dnia zdominowały został wyczekiwaniem na prezentację wyników kwartalnych przez koncern Alcoa. Tradycyjnie ten największy w Stanach Zjednoczonych producent aluminium rozpoczyna sezon raportów w gronie największych spółek.
Prognozy analityków odnośnie zysków spółek z indeksu S&P500 nie są zbytnio optymistyczne. Analitycy oczekują, że ich wynik netto ogółem wzrósł w minionym kwartale o 1,8 proc. podczas gdy projekcja sprzed sześciu miesięcy zakładała dynamikę na poziomie 8,7 proc.
W przypadku Alcoa, której rating został w maju obniżony przez agencję Moody’s do poziomu śmieciowego, analitycy oczekiwali braku zmiany poziomu zysku w ujęciu rocznym.
Na wartości zyskiwały papiery Della. To pokłosie rekomendacji zalecającej zaakceptowanie przez inwestorów planu wykupu spółki przez Michaela Della, założyciela firmy, który wyceniany jest na 24,4 mld USD.