Po pełnej wahań indeksów sesji, piątek zakończył się na Wall Street 0,5-proc. wzrostem wskaźnika Dow Jones IA. Indeks S&P500 zyskał 0,7 proc., zaś Nasdaq wzrósł o 0,54 proc.
Trzęsienie ziemi, najgorsze w historii Japonii stało się silnym impulsem propodażowym. Jednak inwestorzy po początkowym szoku szybko się otrząsnęli i korzystali z ostatnich przecen do powiększania portfeli. Siła strony popytowej nie była przy tym zbyt znacząca, a co ważne mało stabilna. Wzrosty udało się jednak utrzymać do końca i to mimo informacji o kolejnych wstrząsach w Japonii.
Dane makro miały mieszany charakter. Z jednej bowiem strony zgodna z
oczekiwaniami okazała się dynamika lutowej sprzedaży detalicznej (+1,0 proc.), z
drugiej jednak gorsze niż prognozowano okazały się indeks zaufania konsumentów
prezentowany przez Uniwersytet Michigan (spadek do 68,2 pkt wobec projekcji 76,5
i 77,5 pkt. w lutym) oraz zapasy niesprzedanych towarów (w styczniu przybyło ich
0,9 proc. przy prognozie rzędu 0,8 proc.).