Zielony koniec tygodnia w Europie

WST
opublikowano: 2009-12-04 18:30

Kończąca tydzień sesja na trzech największych zachodnioeuropejskich giełdach przebiegała do wczesnego popołudnia pod dyktando strony podażowej. Kontynuację spadkowego trendu wsparła czwartkowa gwałtowana przecena na finiszu Wall Street i poranne zniżki na Dalekim Wschodzie. Niepewność handlujących pogłębiały obawy związane z oczekiwaną prezentacją danych o zmianie zatrudnienia w sektorze pozarolniczym i stopie bezrobocia w USA.

A te okazały się kompletną niespodzianką. Tym razem w pozytywnym tego słowa znaczeniu, co z miejsca doprowadziło do zmiany tendencji na parkietach i gwałtownej zwyżki indeksów.

Jak się bowiem okazało, w listopadzie w sektorach pozarolniczych miejsce pracy straciło jedynie 11 tys. osób, podczas gdy analitycy oczekiwali wartość około 13 razy wyższą. Spadła też do 10,0 proc. stopa bezrobocia, zamiast oczekiwanych 10,2 proc.

Na finiszu FTSE rósł o 0,18 proc., CAC zwyżkował o 1,25 proc. zaś DAX o 0,82 proc. Aprecjacje mogłyby być znacznie wyższe gdyby nie rozczarowujące dane o zamówieniach w USA.

Zniżkowały kursy greckich instytucji finansowych. W dużej mierze to rezultat obniżenia przez szwajcarski UBS ratingów dla Piraeus Bank. Czwarty pod względem wielkości bank Hellady został zredukowany z „kupuj” do „neutralnie”. Kurs spadał chwilami o ponad 5 proc. Analitycy UBS obniżyli również cenę docelową dla walorów Alpha Bank (trzeciego gracza na greckim rynku) oraz National Bank of Greece (numeru „1”).

Silnej presji podaży poddały się także papiery Berkeley Group Holdings. Trzeci pod względem wielkości deweloper na Wyspach Brytyjskich poinformował o spadku zysku w pierwszym półroczu po sprzedaży nieruchomości w niższych cenach.

W przeciwnym kierunku podążała wycena Abbey, lidera sektora budowniczych domów w Irlandii. Zysk netto spółki w ciągu sześciu miesięcy zakończonych 31 października wyniósł 2,9 mln EUR wobec 3,9 mln EUR straty rok wcześniej,

Powody do zadowolenia mieli również udziałowcy Heinekena. Broker Petercam, podniósł rekomendację dla trzeciego na świecie producenta piwa z „trzymaj” do „dodawaj”, uzasadniając to niskim poziomem kursu akcji.