Resort finansów chce przesunąć do kwietnia wejście w życie przepisów o interpretacjach podatkowych. Do tego czasu je okroić.
Wczoraj Ministerstwo Finansów (MF) wytoczyło najcięższe działa przeciwko przepisom o wiążących interpretacjach podatkowych. Celem tej ofensywy jest odroczenie o co najmniej trzy miesiące wejścia w życie krytykowanych przez fiskusa regulacji, by w tym czasie parlament zdążył je ograniczyć.
Mocne słowa
W dokumencie „Ocena przepisów uchwalonych i propozycje ich zmiany” MF alarmuje, że skutkiem wejścia w życie 1 stycznia 2005 r. wiążących interpretacji podatkowych będzie utrata wpływów budżetowych, dezorganizacja aparatu skarbowego i sądów administracyjnych (minimum 150 tys. wniosków rocznie), a także wzrost korupcji. Mocne słowa.
Co więc proponuje resort finansów?
— Chcemy szybko przeprowadzić dwie nowelizacje. Pierwsza przedłużyłaby vacatio legis przepisów z 1 stycznia do 1 kwietnia 2005 r. Druga, dotycząca ordynacji podatkowej, naprawiłaby pełne luk zapisy — informuje Jarosław Neneman, wiceminister finansów.
Odroczenie wejścia w życie interpretacji MF chciało przepchnąć przez Radę Ministrów już tydzień temu. Bez skutku. Niewykluczone, że ponowi próbę na dzisiejszym posiedzeniu rządu. Natomiast projekt zmiany przepisów o wiążących interpretacjach trafi do uzgodnień międzyresortowych. Fiskus chce, by nowela zaczęła obowiązywać 1 kwietnia 2005 r.
Będą protesty
Planom MF przeciwny jest resort gospodarki, czemu dała wyraz na łamach „PB” Irena Herbst, wiceminister gospodarki. Zapowiedziała, że jej poparcie zależne jest od stanowiska Rady Przedsiębiorczości, skupiającej największe organizacje pracodawców. Rada natomiast ani myśli zgodzić się na okrojenie wiążących interpretacji.