Ziobro dokręca antylichwiarską śrubę

opublikowano: 25-06-2019, 22:00

Resort sprawiedliwości jeszcze mocniej obniża limit kosztów pozaodsetkowych, które firmy pożyczkowe mogą naliczać klientom.

Na wniosek Ministerstwa Sprawiedliwości (MS), autora projektu nowelizacji ustawy antylichwiarskiej przyjętej 18 czerwca przez rząd, Rada Ministrów dokonała w nim zmiany. Dotyczy obniżenia limitu kosztów pozaodsetkowych. 20-procentowe koszty niezależne od okresu kredytowania plus 25-procentowe, uzależnione od okresu kredytowania, zastąpiono taką samą stawką dla obu składników — 10-procentową.

Obniżenie limitu kosztów pozaodsetkowych ma zwiększyć ochronę
konsumentów — uzasadnia Ministerstwo Sprawiedliwości, którego szefem jest
Zbigniew Ziobro. Takie regulacje to koniec branży, będą bankructwa —
odpowiadają firmy pożyczkowe.
Zobacz więcej

DWIE OPINIE:

Obniżenie limitu kosztów pozaodsetkowych ma zwiększyć ochronę konsumentów — uzasadnia Ministerstwo Sprawiedliwości, którego szefem jest Zbigniew Ziobro. Takie regulacje to koniec branży, będą bankructwa — odpowiadają firmy pożyczkowe. FOT. WM

„Celem przyjętej przez rząd reasumpcji jest zwiększenie ochrony konsumentów przed nakładaniem na nich przez instytucje udzielające kredytów i pożyczek nieuzasadnionych kosztów” — informuje MS w komunikacie opublikowanym we wtorek po południu na stronie resortu.

Obecnie obowiązujące koszty pozaodsetkowe (m.in. prowizja za udzielenie pożyczki), określone w ustawie o kredycie konsumenckim, wynoszą 55 proc. (25 plus 30 proc.).

„Proponowane rozwiązania nie powinny budzić sprzeciwu podmiotów udzielających kredytów i pożyczek (w trybie ustawy o kredycie konsumenckim), ponieważ podmiot udzielający pożyczki lub kredytu konsumentowipowinien uzyskiwać wynagrodzenie z oprocentowania, nie zaś z dodatkowych opłat, marż czy prowizji, które nie powinny przewyższać rzeczywistych kosztów ponoszonych przez udzielającego pożyczki lub kredytu” — napisano w komunikacie opublikowanym na stronie MS.

— Zaproponowane limity są oderwane od rzeczywistości ekonomicznej. Tak radykalne obniżanie limitu nie tylko niszczy biznes, ale przede wszystkim zmniejszy poziom ochrony konsumentów, co jest sprzeczne z założeniami twórców. Jeżeli Sejm przyjmie ustawę w takiej formie, będzie to nie tylko koniec całej branży instytucji pożyczkowych, ale też trzęsienie ziemi dla całego sektora finansowego, w tym bankowego. Zaproponowane limity doprowadzą do zamknięcia legalnie działających firm, likwidacji tysięcy miejsc pracy, odcięcia klientów od legalnego i bezpiecznego kredytu, wzrostu szarej strefy i obniżenia dochodów do budżetu państwa — komentuje Jarosław Ryba, prezes Polskiego Związku Instytucji Pożyczkowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy