Na pytanie, czy są planowane postępowania wyjaśniające w sprawie „Panama Papers”, Ziobro odpowiedział: „nie wykluczam tego”. Zastrzegł, że trzeba przeanalizować informacje, które w nocy ukazały się w mediach. „Za wcześnie, by przedstawiać decyzje - jakie one będą, natomiast z całą pewnością sprawa będzie przedmiotem naszej analizy, oceny”.
„To już jest drugi taki przypadek – w swoim czasie wypłynęły dokumenty z jednego z banków (w ubiegłym roku wyszło na jaw, ze szwajcarska filia banku HSBC przechowuje na kontach nieopodatkowane pieniądze – PAP). Wtedy prokuratura zlekceważyła te informacje, więc być może te sprawy trzeba byłoby połączyć i prowadzić w ramach jednego postępowania, ale nie chcę w tej chwili tego przesądzać. Najpierw zapoznamy się z meritum” – dodał Ziobro.
Dokumenty wyciekły z panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, która należy do największych na świecie placówek oferujących klientom zakładanie i prowadzenie firm offshore znajdujących się w tzw. rajach podatkowych.
Światowe media ujawniły, że otrzymały z anonimowego źródła 11,5 mln dokumentów dotyczących 214 tysięcy fikcyjnych firm. Panamska kancelaria założyła dotąd 200 tys. takich firm.
Ramon Fonseca, współzałożyciel kancelarii prawnej, z której dokumenty wyciekły, powiedział kanałowi drugiemu panamskiej telewizji, że kancelaria nie jest odpowiedzialna za żadne przestępcze działania prowadzone z firmami offshore tworzonymi dla jej klientów.
