Od początku 2009 r. Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wydał 16 decyzji wobec deweloperów. Najczęstszym powodem było stosowanie niedozwolonych postanowień w umowach. Siedem spośród 16 decyzji wydanych od początku br. zakończyło się zobowiązaniem przedsiębiorcy do dobrowolnej zmiany kwestionowanych postanowień na zasadach i w czasie określonym przez szefa UOKiK-u. Takie rozwiązanie wybrały firmy: Dom-Invest z Wrocławia, Inwest-Hel z Pucka, Kaja Nieruchomości z Gdańska, Eko-Homes z Sopotu, Poldom z Pruszcza Gdańskiego, Steed ze Szczecina i Vega Invest z Wejherowa i właśnie JW Construction.
Deweloper stosował postanowienia wpisane, na podstawie prawomocnych wyroków sądu, do rejestru klauzul niedozwolonych, m.in. ograniczanie odpowiedzialności przedsiębiorcy przez zagwarantowanie sobie możliwości zmiany terminu oddania mieszkania bez wyszczególnienia wszystkich okoliczności, w jakich mogło to nastąpić. Kwoty za odstąpienie od umowy z JW były rażąco wysokie (5 proc. łącznej ceny brutto przedmiotu umowy). UOKiK wytknął JW ww. nieprawidłowości, a spółka zdecydowała się zmienić niedozwolone klauzule. Dokładnie, zobowiązała się do dobrowolnej zmiany treści zakwestionowanych przez UOKiK postanowień oraz aneksowania wcześniej zawartych umów w tym zakresie do marca br.
Jak jednak okazało się na początku listopada, w przypadku trzech z czterech klauzul nie odbyło się to zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami dokonanymi pomiędzy Urzędem a spółką. Dlatego za niewykonanie decyzji prezes UOKiK-u nałożył na J.W. Construction 997 928 zł (239 173,76 euro) kary. Maksymalna sankcja finansowa w takim przypadku to 10 tys. euro za każdy dzień zwłoki. „Decyzja nie jest ostateczna, przedsiębiorca może odwołać się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów” – czytamy w komunikacie.
To nie koniec, Urząd prowadzi też dwa inne postępowania przeciwko J.W.
Construction. Pierwsze dotyczy stosowania w umowach notarialnych klauzuli
zmuszającej konsumenta do zrzeczenia się roszczeń wynikających z nienależytego
wykonania umowy przedwstępnej. W trakcie drugiego UOKiK sprawdza, czy
przedsiębiorca nie naruszył ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom
rynkowym sugerując, że Prezes Urzędu zaakceptowała treść aneksów przesyłanych
przez spółkę konsumentom. W przypadku potwierdzenia się zarzutów Prezes UOKiK
może nałożyć na przedsiębiorcę karę finansową w wysokości do 10 proc.
ubiegłorocznego przychodu.