Złe aktywa już obciążyły banki

Kamil Zatoński
opublikowano: 13-02-2009, 00:00

Kursy akcji Kredyt Banku i Banku Handlowego już kilka tygodni temu mocno zadołowały w obawie przed wynikami IV kwartału. Wczoraj reakcja była stonowana

Rezultaty finansowe Kredyt Banku i Banku Handlowego zwykle nie budzą większych emocji. Tym razem inwestorzy powinni im się uważnie przyjrzeć, bo w wynikach obu banków widać problemy, które dotyczą całej branży.

Wynik netto Banku Handlowego z ostatnich trzech miesięcy 2008 r. (122 mln zł, najmniej od 10 kwartałów) okazał się o 15 proc. niższy niż oczekiwali analitycy ankietowani przez PAP. Główne powody to wyższe odpisy na złe kredyty (ta pozycja zawsze jest najtrudniejsza do przewidzenia) oraz dramatycznie niski wynik, osiągnięty na handlowych instrumentach finansowych. Do tej pory stanowił on silne wsparcie dla zysków banku. Tymczasem w czwartym kwartale 2008 r. instytucja zarobiła w tej działce jedynie 300 tys. zł. Rok wcześniej — 93 mln zł.

Ogromny spadek to konsekwencja uwzględnienia aż 147 mln zł kosztów, na które składają się głównie rezerwy na feralne opcje walutowe. W kolejnych kwartałach obciążenia te mają być ponoć niższe, choć coraz słabszy złoty może diametralnie zmienić tę sytuację.

Rezultaty Kredyt Banku były zgodne z oczekiwaniami analityków. Bank na opcjach stracił dużo mniej, ale w jego wynikach uwagę zwraca przede wszystkim spadek i tak do tej pory niskiego na tle branży współczynnika wypłacalności. Zgodnie z prawem bankowym wskaźnik ten musi być wyższy niż 8 proc. W grupie Kredyt Banku na koniec 2008 r. wynosił on tymczasem 8,8 proc. (w Handlowym — 12 proc.). Oznacza to bardzo prawdopodobną konieczność ograniczenia akcji kredytowej przez bank (jego portfel kredytów wzrósł w 2008 r. o 58 proc., częściowo dzięki osłabieniu złotego). Przez to skurczyć się powinny udziały w rynku, o które bank dzielnie walczył w ostatnich latach.

Przy pogarszającej się jakości udzielonych kredytów (co widać po wspomnianym rosnącym saldzie rezerw) dla utrzymania wymaganego współczynnika wypłacalności Kredyt Bank musi sięgnąć po zastrzyk kapitałowy. Jedną z jego form jest zapowiedziane przez zarząd zatrzymanie całego zysku (324 mln zł). Dla akcjonariuszy oznacza to brak dywidendy, która — gdyby bank wypłacił taką samą część zysku jak przed rokiem (36 proc.) — wyniosłaby 0,43 zł (stopa dywidendy 7,5 proc.). Drugim źródłem wsparcia jest przyznana już pożyczka podporządkowana od spółki matki KBC.

Władze Kredyt Banku stawiają sobie za cel zmniejszenie do około 100 proc., z obecnych ponad 130 proc., relacji kredytów do depozytów. W czwartym kwartale wskaźnik ten istotnie wzrósł głównie z powodu osłabienia złotego do franka szwajcarskiego. Ponieważ raczej trudno liczyć na rychłe odwrócenie trendu, a na depozyty wilczy apetyt mają wszyscy, to zamierzenia zarządu mogą okazać się nazbyt ambitne. W Banku Handlowym takich problemów nie ma. Relacja kredytów do depozytów wynosi 63 proc.

Wątpliwe wydaje się też uzyskanie przez KB szybkich oszczędności z zapowiedzianego zmniejszenia zatrudnienia (w Handlowym już nastąpiły), bo proces zwolnień będzie postępował cały rok, a wiąże się też z koniecznością wypłaty odpraw itd. Nic więc dziwnego, że zarząd na razie powstrzymuje się od podawania wynikającej z tego posunięcia redukcji kosztów.

Zaciskanie pasa jest jednak koniecznością, bo na tle sektora Kredyt Bank od dawna wygląda na najbardziej rozrzutnego. Nie zmienia tego nawet minimalny spadek w ubiegłym roku relacji kosztów do dochodów, bo należy się liczyć z tym, że dochody banków w tym roku mogą spaść szybciej niż koszty.

Bartosz Swacha: To będzie rok zaciskania pasa

Wyniki Banku Handlowego są gorsze niż oczekiwano. Wiąże się to z wyższymi rezerwami na kontrakty opcyjnie. Pozytywnie zaskoczył wynik odsetkowy, do którego przyczyniły się obligacje trzymane przez bank. Chodzi głównie o papiery dłużne skarbu państwa. Bank obciął także koszty, które były w czwartym kwartale niższe, niż spodziewał się rynek. Raport Kredyt Banku inwestorzy przyjęli bez większego zaskoczenia. Na korzyść firmy może działać to, że zapowiedziała zwolnienia, a to może się przełożyć na lepsze wyniki w przyszłości.

W tym roku przed branżą bankową wiele niebezpieczeństw. Pogarsza się sytuacja makroekonomiczna kraju. Dla banków szczególnie ryzykowny jest wzrost bezrobocia. Kredytobiorcy, którzy stracą pracę, mogą stać się niewypłacalni. Ci, którzy mogli się starać o kredyt jeszcze kilka miesięcy temu, jako bezrobotni już go nie dostaną. To będzie dla banków rok zaciskania pasa.

analityk BPH TFI

Grzegorz Mielcarek: Problem ze złymi kredytami

Oba banki pokazały wyniki zgodnie z oczekiwaniami. Osobiście jestem nawet pozytywnie zaskoczony, bo myślałem, że sprawozdania będą słabsze. W kolejnych kwartałach wyniki okażą się coraz gorsze. Raporty z ostatnich trzech miesięcy 2008 r. jeszcze nie pokazują problemów ze spłatą kredytów hipotecznych. Warto pamiętać, że Bank Handlowy i Kredyt Bank na rynku hipotecznym prawie nie istnieją, więc dla nich ten problem nie będzie duży.

Coraz bardziej dadzą się we znaki problemy z płatnościami od przedsiębiorców. Nie bez znaczenia będzie także wolniejszy wzrost wartości depozytów, związany z wyhamowaniem wzrostu płac i rosnącym bezrobociem. Na słabsze wyniki w kolejnych kwartałach wpłynie także pogorszenie się na rynku obligacji skarbu państwa. Banki mają teraz portfele pełne obligacji. Ceny papierów dłużnych są już na górce. Kolejne cięcia stóp procentowych nie dadzą żadnych efektów. Do dewaluacji pieniądza i zarazem obniżenia cen obligacji, przyczyni się także dodruk pieniądza przez największe potęgi gospodarcze.

członek zarządu Investors TFI

Peter Vidlicka: Wyceny nie są atrakcyjne

Po publikacji wyników IV kwartału rekomendujemy sprzedaż akcji Banku Handlowego i Kredyt Banku. Pierwsza spółka rozczarowała nas, a druga czuje coraz większą presję rynkową. Wyniki Handlowego oceniamy jednak neutralnie, jeśli chodzi o wpływ na krótkoterminowy kurs. Słabość tych rezultatów to efekt strat z rynku walutowego, które częściowo były oczekiwane. Cieszy wysoki wzrost wartości prowizji, ale martwi spadek udziału rynkowego banku zarówno w pożyczkach i kredytach, jak i w depozytach.

Kwartalne rezultaty Kredyt Banku potwierdziły nasz pogląd, że jego model biznesowy znajduje się pod rosnącą presją. Agresywny wzrost Kredyt Banku nie jest wystarczająco zyskowny, co pokazuje marża odsetkowa i osiągane prowizje. Kapitalizacja banku spada, a wartość pożyczek do depozytów wynosi już 132 proc., za co w dużej mierze odpowiedzialna jest deprecjacja złotego. Wartość kredytów walutowych w złotych mocno rośnie.

analityk czeskiego Wood Company

Sebastian Buczek: Szykujmy się na wzrost rezerw i cięcie kosztów

Wynik Banku Handlowego był niższy niż oczekiwał rynek. Jednak sytuacja banku na tle innych instytucji jest bardzo dobra. Niższy od oczekiwanego zysk spowodowały odpisy. Gdyby nie to, wynik banku byłby zdecydowanie lepszy. Patrząc na sprawozdanie banku, warto zwrócić uwagę na niski wskaźnik (70 proc.) kredyty do depozytów. To oznacza, że prowadzi on bardzo konserwatywną politykę kredytową. Bilans pokazuje także wzrost marży odsetkowej aż do 4 proc., najwyższy od wielu lat. Mocno spadły także koszty, w ujęciu rocznym o 14 proc. Jest to jeden z niewielu kandydatów wśród banków, który może wypłacić dywidendę z zeszłorocznego zysku.

W przypadku Kredyt Banku wynik był taki, jak zapowiadał prezes. Sytuacja jest jednak dużo bardziej skomplikowana. Uwagę zwraca wzrost kosztów oraz szybki wzrost wartości kredytów. Chodzi o kredyty walutowe. Wskaźnik kredytów do depozytów wynosi 130 proc. To wyjaśnia, dlaczego w pierwszym tygodniach tego roku Kredyt Bank prowadził bardzo agresywną sprzedaż depozytów. Osłabienie złotego wpływa na to, że książka kredytowa nadal puchnie. To jeden z tych banków, który cierpi na osłabieniu złotego.

Rok 2009 dla branży bankowej będzie rokiem wyzwań. Część banków, które są mocno zaangażowane w kredyty walutowe, jest w trudnej sytuacji, bo brakuje im depozytów.

Wszystkie banki zaboli pogorszenie sytuacji firm. To będzie rok rezerw i znaczącej restrukturyzacji kosztów.

prezes Quercus TFI

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy