Złe wieści nie przeszkadzają inwestorom

Sebastian Buczek
opublikowano: 27-04-2011, 00:00

Kwestia ratingu Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie będzie wracać jak bumerang. Inwestorzy mają świadomość, że ocena AAA ma charakter bardziej historyczny. Jedna z czołowych chińskich agencji ratingowych przyznaje Amerykanom ocenę jedynie A+, co być może jest podejściem zbyt ostrożnym, ale może okazać się bliższym prawdy niż AAA. Ewentualne obniżenie ratingu Stanów Zjednoczonych w przyszłości może wywołać efekt domina. Obniżone zostałyby zapewne ratingi wielu innych państw i emitentów, co mogłoby mieć negatywny wpływ na sytuację na rynkach finansowych.

O tym, że nie jest to wcale tak mało prawdopodobny scenariusz, świadczy chociażby rozwój wydarzeń w Grecji, w tym zachowanie cen tamtejszych obligacji skarbowych. Rentowność instrumentów dwu- letnich przekroczyła w ostatnich dniach 20 proc., co jednoznacznie wskazuje, że Grecja nie uniknie scenariusza związanego z koniecznością restrukturyzacji swojego długu skarbowego. Pytanie tylko kiedy i jak będzie ta restrukturyzacja wyglądać? Jak zareagują na nią inwestorzy? Czy z ulgą, czy też może zaczną zastanawiać się, który kraj będzie następną ofiarą? Czy wierzyciele zażyczą sobie zabezpieczeń, np. na greckich aktywach?

Tymczasem, pomimo tych ewidentnych sygnałów świadczących o słabości finansowej niektórych państw, na rynkach finansowych hossa trwa. Ceny akcji i surowców rosną. Raczej nie należy tego odczytywać jako potwierdzenia siły globalnej gospodarki, ale jako wyraz obaw, co do wartości pieniądza. W trakcie ostatniego kryzysu gotówka była królem. Teraz po prostu zaczyna parzyć w ręce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sebastian Buczek

Polecane