Zlecenia koszykowe znów ustawiły finisz

Jakub Ozdowski
opublikowano: 04-09-2008, 00:00

Na środowej sesji nadzieje na kontynuację wtorkowych wzrostów zostały rozwiane. WIG20 stracił 1,26 proc., broniąc się przed spadkiem poniżej psychologicznego poziomu 2,6 tys. pkt. Emocjonująca była zwłaszcza końcówka sesji. Gdy wydawało się, że indeks blue chipów wejdzie do zielonej strefy wzrostów, nagle na parkiecie pojawiła się dobrze uzbrojona armia sprzedających. Ale po kolei.

Dzień zaczął się od nerwowych ruchów głównych indeksów. Niedźwiedzie solidnie broniły pozycji, ale pełne wigoru byki chciały kontynuować wtorkowy wzrost. Ostatecznie pałeczkę przejęli sprzedający, którzy ściągnęli WIG20 w dół ponad 1 proc. Po południu wystrzelali jednak całą amunicję i do gry przystąpili kupujący. Tym drugim pomogły dobre wieści płynące zza oceanu (chodzi o przybywające wnioski o kredyty hipoteczne). Inwestorzy oczyma wyobraźni widzieli już WIG20 na plusie. Optymiści się jednak przeliczyli. Na dogrywce koszykowymi zleceniami „ktoś” sprowadził WIG20 w dół, i to aż prawie o 1,3 proc.

Można tylko spekulować, jak doszło do tak niebywałej przeceny w końcówce sesji. Uwagę przyciągają notowania banków, które wraz ze swoim indeksem zbliżały się w końcówce sesji do wtorkowego zamknięcia. W jednej jednak chwili z niewielkiej straty kurs PKO BP, BRE oraz Pekao zanurkowały aż o ponad 2 proc., a Getin nawet 4 proc. Zaobserwowane w końcówce notowań wzmożone obroty tymi papierami potwierdzają, że około 1 proc. wczorajszej straty blue chipy „zawdzięczają” tylko sektorowi finansowemu. Na całym zamieszaniu mogli skorzystać arbitrażyści, którzy zajęli dogodne pozycje przed wygaśnięciem wrześniowej serii kontraktów terminowych na WIG20.

Najlepiej wypadły maluchy i średniaki. Na szczególną uwagę zasługuje mWIG40, który tylko przez chwilę znajdował się pod kreską. Po wtorkowym spektakularnym rajdzie w górę o ponad 3 proc. urósł o kolejne 0,85 proc. Przez większą część sesji inwestorzy pozbywali się spółek z indeksu sWIG80. Dopiero w końcówce sesji odpuścili i maluchy ostatecznie zyskały 0,91 proc.

Jakub Ozdowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Ozdowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy