Złodzieje wyłudzają kasę z banków

ET
opublikowano: 2010-05-18 12:41

100 mln zł – tyle w I kw. złodzieje próbowali „pożyczyć” z banków na kradzione dokumenty. Rekordzista chciał wziąć pod hipotekę 4,2 mln zł.

Ożywienie na rynku kredytowym widać również po zwiększonej aktywności złodziei, którzy kradną dokumenty tożsamości, aby wyłudzić pieniądze z banków. W I kwartale próbowali szczęścia 2100 razy.
Łączne chodzi o kwotę ponad 100 mln zł. Dla porównania, przed rokiem łączna kwota prób wyłudzeń to 76 mln zł – taki mniej więcej poziom utrzymywał się przez cały ub.r.

Od końcówki 2009 r. liczba i wielkość wyłudzeń rosną. Najbardziej pazerni są oszuści z Małopolski – tu średnia kwota, jaką próbowali zaciągnąć w banku, to 50 tys. zł. Rekordzistą jest jednak mieszkaniec Mazowsza, które na skradzione dokumenty chciał zaciągnąć kredyt hipoteczny na kwotę 4,2 mln zł.

„W oparciu o cząstkowe dane za kwiecień wydaje się, że liczba wyłudzeń będzie rosła” – stwierdził Grzegorz Kondek ze Związku Banków Polskich, koordynator kampanii „Dokumenty zastrzeżone”.