Złota hossa traci impet

MWIE, Bloomberg
opublikowano: 2010-06-22 11:05

Ustanawianie kolejnych szczytów na rynku złota przychodzi bykom z coraz większym trudem. Zdaniem Commerzbanku znacznie większy potencjał wzrostów ma srebro.

Złoto stabilizowało się w dzisiejszym handlu po przecenie z końcówki wczorajszej sesji w Nowym Jorku. O godzinie 10.30 za uncję kruszcu w transakcjach 3 – miesięcznych płacono w na giełdzie NYMEX 1239,40 USD, o 0,6 proc. więcej niż na wczorajszym zamknięciu.

Złoto oddało wczoraj wieczorem całość zysków z zeszłego tygodnia. Atrakcyjność inwestycji w metal zmniejszyło to, że inwestorzy doszli do wniosku, że umocnienie juana będzie ograniczane przez bank centralny Chin. Ewentualne wzmocnienie chińskiej waluty mogłoby zwiększyć presję inflacyjną na świecie, czyniąc chiński eksport droższym dla zachodnich odbiorców. To z kolei zwiększyłoby inwestorów na złoto, tradycyjne zabezpieczenie przed wzrostem cen.

Osiągnięty przed rozpoczęciem przeceny szczyt na poziomie 1266.10 USD to nowe historyczne maksimum na rynku kruszcu. Ustanawianie kolejnych szczytów przychodzi jednak bykom z coraz większym trudem.

Znacznie lepiej od złota zachowują się metale szlachetne mające zastosowanie w przemyśle; platyna i pallad. Umocnienie juana powinno zwiększyć dostępność tych metali dla chińskich odbiorców i, co za tym idzie, większy popyt płynący z Państwa Środka. Zdaniem ekspertów dzięki postępującemu w gospodarce światowej ożywieniu metale szlachetne używane w przemyśle powinny być lepszą inwestycją od złota.

Dzisiejszy raport Commerzbanku przewiduje, że w przyszłym roku srebro, także mające zastosowania przemysłowe, podrożeje do 23 USD za uncję. To daje ponad 20 – proc. potencjał wzrostu cen.