Złota waluta nie pomoże. Oto pięć argumentów Fed

MWIE
26-03-2012, 00:00

Wybuch kryzysu finansowego zakończył na świecie erę tzw. „Wielkiego Uspokojenia”. Określenie to oznacza czas, w którym gospodarki rozwijały się stabilnie, a kryzysy zdarzały się rzadko. Spokój konsumentów udzielił się też inwestorom. Sądzili, że prosperita będzie trwała jeszcze wiele lat. To się jednak zemściło na nich.

— Wieloletnia stabilność gospodarki i niska zmienność na rynkach była fundamentalną przyczyną kryzysu. Przekonanie, że się utrzymają, skłaniało uczestników rynków do większego ryzyka — mówi noblista Myron Scholes.

Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy była aktywna polityka banków centralnych. Postawiły sobie za cel utrzymanie inflacji na założonym z góry poziomie. Nie zawsze miały jednak taki cel. Przez wiele lat pieniądz był oparty na złocie. To zawężało pole manewru bankierom, jednak w długim okresie stabilizowało wartość pieniądza. Wybuch kryzysu pokazał, że bankierzy popełnili błąd. Powstała wielka bańka spekulacyjna. Załamanie ściągnęło na Rezerwę Federalną gniew publiki. Żądano powrotu do standardu złota i wycofania się z dodruku dolarów.

— Fed to nie pożyczkodawca ostatniej instancji, ale fałszerz ostatniej instancji — mówił Ron Paul, jeden z republikańskich kandydatów na prezydenta. Pieniądz oparty na złocie nie musi mieć mniej wad. Wiele wyjaśnia najnowsza prezentacja szefa Fed, Bena Bernankego. Oto jego pięć głównych argumentów. 1. Ilość dostępnego pieniądza jest taka, jaka jest ilość złota. To uniemożliwia bankierom reagowanie na zmieniające się perspektywy gospodarki. Wahania koniunktury są więc znacznie większe. 2. Grupa krajów używających standardu złota ma usztywnione kursy swoich walut. To sprawia, że ich kursy nie mogą się dostosować do kondycji gospodarek. To tworzy podwaliny pod przyszły kryzys. 3. Jeżeli inwestorzy z jakiś powodów nie wierzą, że bank będzie do końca bronił wymienialności danej waluty na złoto, pojawia się ryzyko ataku spekulacyjnego. Zaczynają w takim wypadku wymieniać papierowy pieniądz na pewniejszy kruszec. 4. Choć w długim okresie dzięki powiązaniu kursu waluty ze złotem ceny były kiedyś dużo bardziej stabilne niż dziś, to jednak w średnim terminie ten mechanizm nie działał. W niektórych momentach inflacja skakała, kiedy indziej ceny w gospodarce nurkowały. 5. Jeszcze nieco ponad sto lat temu bank centralny w USA w ogóle nie istniał. W ciągu ostatnich 40 lat przed jego powstaniem doszło do 6 panik bankowych. Instytucje finansowe nie były w stanie zwrócić klientom ich depozytów. Dlatego pojawiła się idea, by stworzyć instytucję, która w takich nadzwyczajnych sytuacjach pożyczałaby im kapitał.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MWIE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Złota waluta nie pomoże. Oto pięć argumentów Fed