Notowaniom złota sprzyjało w środę słabnięcie dolara i spadek rentowności obligacji USA, a także słabnięcie obaw wynikających z wtorkowego incydentu w Polsce. Kurs złota dochodził nawet do 1788 USD, czyli najwyżej od 17 sierpnia. Popyt jednak stopniowo słabł, m.in. z powodu większego niż oczekiwano wzrostu sprzedaży detalicznej w październiku, który wzmógł obawy, że Fed może nadal zdecydowanie podwyższać stopy procentowe. Mary Daly, szefowa Fed w San Francisco powiedziała w środę, że bank centralny może być zmuszony podwyższyć główną stopę powyżej 5 proc. aby inflacja zaczęła wyraźnie spadać.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z grudniowych kontraktów spadał o 1 USD, czyli prawie 0,1 proc., do 1775,80 USD. Wcześniej wahał się w zakresie 1773,40-1788,20 USD.
