Złoto drożało w środę, a wśród czynników, które przyczyniają się do utrzymania popytu na kruszec wskazywano m.in. dalszy popyt na „bezpieczne przystanie” wynikający z wydarzeń w Izraelu, a także spadek rentowności obligacji na świecie. Niektórzy analitycy argumentowali również, że notowaniom złota, uważanego za zabezpieczenie przed inflacją, sprzyjał opublikowany w środę indeks cen produkcji sprzedanej w USA, który okazał się wyższy niż oczekiwano.
Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z najmocniej handlowanych, grudniowych kontraktów rósł o 0,6 proc. do 1887,30 USD. Jest najwyższy od 27 września. Przez cztery sesje złoto zdrożało już o 3,0 proc.

