
Kontrakty spot na złoto spadały w poniedziałkowy poranek o 0,4 proc. do poziomu 1688,54 USD za uncję, po tym, jak w zeszły tydzień kruszec zakończył wzrostem o 2,1 proc.
Wraz z coraz wyższymi stawkami procentowymi i wzrostem rentowności obligacji skarbowych, a także utrzymującą się mocą dolara, znacząco zmniejsza się atrakcyjność złota jako aktywa reprezentującego tzw. bezpieczną przystań.
Poniedziałkowy spadek można również analizować w kontekście korekty ubiegłotygodniowego wzrostu ceny metalu, największego od lipca. Dopiero czwartkowo-piątkowe dane z rynku pracy w USA zaczęły implikować przecenę kruszcu.
Seria czynników o negatywnym przełożeniu na złoto, w tym systematycznie rosnące stawki Fed, powoduje, że złoto od marcowego szczytu straciło już około 17 proc. na swojej wartości.
Złoto zbliża się do 1650 USD za uncję, gdzie spotkałoby się z silnym wsparciem – uważa Gnanasekar Thiagarajan, dyrektor Commtrendz Risk Management Services.
