Notowaniom złota nie sprzyjał w poniedziałek brak wsparcia w postaci słabnięcia dolara. Inwestorów wystraszyło także kilka „jastrzębich” wypowiedzi członków Fed, podważających wiarę w przerwanie serii podwyżek stóp procentowych w czerwcu. Szczególnie James Bullard, szef Fed w St. Louis popsuł nastroje mówiąc o potrzebie jeszcze dwóch podwyżek stóp w tym roku w celu zapewnienia spadku inflacji do celu banku centralnego. Na rynkach wciąż utrzymuje się także niepewność dotycząca podwyższenia limitu zadłużenia USA.

Na zamknięciu sesji na Comex kurs uncji złota z czerwcowych kontraktów spadł o 0,2 proc. do 1977,20 USD. To już czwarta spadkowa z ostatnich pięciu sesji. Choć w piątek złoto zdrożało o ponad 1 proc. do cały ubiegły tydzień zakończyło przeceną o 1,9 proc., największą od tygodnia zakończonego 3 lutego. Powodem było umocnienie dolara, którego indeks osiągał na ostatnich dwóch sesjach ubiegłego tygodnia największą wartość od marca.
