Euro po 4,32 zł, dolar — 3,21 zł, a frank — 2,85 zł. To prognozy krajowych analityków na koniec miesiąca
Już dawno analitycy nie byli tak zgodni. Aż 10 z 12 ankietowanych specjalistów przewiduje, że złoty wzmocni się w tym miesiącu.
Skala spodziewanej aprecja- cji nie jest duża. Co prawda największy optymista — Piotr Popławski z BGŻ — liczy, że kurs euro spadnie aż do 4,24 zł (co oznaczałoby spadek o ponad 3,5 proc.), ale mediana prognoz wynosi 4,32 zł dla euro, 3,21 zł dla dolara i 2,85 zł dla franka szwajcarskiego. To poziomy, które przy obserwowanej zmienności złotego można osiągnąć w jeden dzień.
Uwaga na budżet
Jarosław Janecki, ekonomista Societe Generale i lider rankingu "PB", nie spodziewa się, by na koniec maja kursy walut istotnie różniły się od notowań z ostatniego dnia kwietnia.
— Najbardziej prawdopodobna jest stabilizacja lub nieznaczne wzmocnienie złotego. Będzie on wciąż pod wpływem głównie wieści napływających z zagranicy. Nastroje w całym regionie uległy poprawie, m.in. dzięki dobrym odczytom wskaźników wyprzedzających koniunkturę. Po stronie ryzyka należy wymienić reakcję rynków na wyniki stress testów, przeprowadzonych w bankach amerykańskich, a także to, jak inwestorzy zachowają się po nałożeniu procedury nadmiernego deficytu na Polskę i niektóre inne nowe kraje Unii — mówi Jarosław Janecki.
Na możliwy wzrost obaw o zbliżającą się nieuchronnie nowelizację budżetu (i jej konsekwencje) zwraca uwagę Marek Rogalski, analityk Domu Maklerskiego BOŚ. Uważa on, że ten czynnik wespół z tradycyjnym już osłabieniem złotego, wywołanym rozliczaniem opcji walutowych, zdecyduje, że euro będzie kosztowało na koniec miesiąca 4,38 zł.
Złoty przewidywalny
Według TMS Brokers, rynek złotego staje się coraz bardziej przewidywalny i stabilniejszy.
— Obserwujemy regularną powtarzalność. Na początku miesiąca, przez pierwsze dwa tygodnie, następuje umocnienie złotego, a w ostatnim tygodniu złoty słabnie. Szczególną słabość nasza waluta wykazuje w ostatni poniedziałek miesiąca. Ma to związek z zapadającymi opcjami i innymi tran-sakcjami terminowymi. Podobnie będzie w tym miesiącu. Do połowy maja złoty będzie się umacniał i możliwy jest spadek kursu EUR/PLN do 4,20. Potem nastąpi stopniowe osłabienie złotego, sięgające na początku ostatniego tygodnia maja poziomu 4,50 zł — przewiduje TMS Brokers.
W ostatnich dniach maja —według ekspertów TMS —trend powinien się odwrócić, a euro zakończy ostatecznie miesiąc na poziomie 4,30 zł.
Spadku notowań euro do 4,24 zł spodziewa się natomiast Piotr Popławski z BGŻ. Zauważa on, że głównym zagrożeniem dla złotego pozostaje — oprócz kwestii budżetowych — ryzyko zakończenia wzrostów na giełdach. Jeśli ten scenariusz się ziści, to — zdaniem Marcina Grotka z Raiffeisen Banku — złoty szybko straci siły, a kurs EUR/PLN poszybuje w stronę 4,50 zł.
— Inwestorzy zdają się zwracać uwagę tylko na dobre informacje, ignorując te, które nie wpisują się w pozytywny scenariusz. Powoduje to, że złoty w dalszym ciągu narażony jest na krótkoterminowe osłabienie, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę rosnące niebezpieczeństwo znacznie wyższego od założeń deficytu budżetowego. Inwestorzy zapewne przypomną sobie o tym, gdy tylko zatrzymają się szalone wzrosty indeksów giełdowych — mówi Marcin Grotek.
1
Jarosław Janecki, Societe Generale
2
Mateusz Szczurek (na zdj.), Rafał Benecki ING Bank
3
Piotr Bielski (na zdj.), Piotr Bujak, BZ WBK
4
Ernest Pytlarczyk, BRE Bank
5
Piotr Popławski, BGŻ
Ranking sporządzono na podstawie typowań analityków w ostatnich 12 miesiącach. Im mniejsze łączne odchylenie prognoz od rzeczywistych kursów, tym wyższa pozycja w klasyfikacji.