Złoty będzie się umacniał w 2001 przed obniżką stóp

Dariusz Karolak
opublikowano: 2001-01-08 15:22

Justyna Pawlak

WARSZAWA (Reuters) - Atrakcyjne stopy procentowe i zmniejszający się deficyt na rachunku obrotów bieżących w 2001 roku zwiększą apetyt inwestorów na polskie obligacje skarbowe i umocnią kurs złotego, uważają analitycy.

Teraz, gdy widmo kryzysu walutowego zostało już zażegane, inwestorzy będą w pierwszych miesiącach 2001 roku lokować swe inwestycje w obligacje skarbowe o dużej rentowności, zanim bank centralny zdecyduje się obniżyć stopy procentowe.

Jednak w drugiej połowie roku waluta może się nieco osłabić w związku z planowanymi na wrzesień wyborami parlamentarnymi oraz spodziewanym od roku 2002 spadkiem wpływów z prywatyzacji.

"Złoty powinien być mocny w pierwszej połowie roku, ale sądzę, że będzie mu trudno dużo bardziej wzrosnąć" - powiedział Mike Zelouf, szef inwestycji zagranicznych z Western Asset Management w Londynie.

Inni analitycy uważają, że w ciągu najbliższych miesięcy kurs dolara może po raz pierwszy od września 1999 roku spaść poniżej czterech złotych.

Znacząca aprecjacja kursu złotego przyczyniła się do wzrostu jego wartości o 14 procent wobec dolara z rekorodowo niskiego poziomu z połowy października, a rentowności obligacji spadają, gdyż rośnie zainteresowanie ze strony zagranicznych inwestorów.

"Dobrze wróżę polskim obligacjom. Gotówka od inwestorów krajowych będzie nadal stabilnie napływać, a inwestycje z zagranicy zwiększą się w oczekiwaniu na spadek inflacji i stóp procentowych w 2001 roku" - dodał.

W poniedziałek za dolara płacono na 4,10 złotego, a za euro 3,90 złotego. W połowie października dolara wyceniano na 4,72 złotego.

ZAUFANIE POWRACA...

Przez ostatni rok do spadku kursu polskiej waluty przyczyniały się: wysoki deficyt na rachunku obrotów bieżących, który wyniósł ponad osiem procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), uparcie wysoka inflacja oraz podziały w koalicji rządzącej.

Zdaniem analityków stopniowe zmniejszanie się deficytu obrotów bieżących do poziomu poniżej siedmiu procent PKB oraz spadek inflacji do poniżej dziewięciu z 12 procent w lipcu, pozwolą Radzie Polityki Pieniężnej (RPP) obniżyć stopy procentowe.

Analitycy spodziewają się, że RPP, w której dominują zwolennicy restrykcyjnej polityki monetarnej, obniży w 2001 roku stopy procentowe o 300 punktów bazowych, a pierwszej obniżki można spodziewać się w lutym bądź w marcu.

Ostatnia seria podwyżek stóp procentowych, która od końca 1999 roku doprowadziła do wzrostu kosztów kredytów o sześć punktów procentowych, znacząco zmniejszyła popyt wewnętrzny i spowolniła tempo wzrostu gospodarczego.

W trzecim kwartale zeszłego roku PKB kraju rosło w tempie 3,3 procent, czyli poniżej sześciu i 5,2 procent w pierwszych dwóch kwartałach roku 2000.

"Przed obniżką stóp procentowych wzrośnie popyt na obligacje skarbowe o stałym oprocentowaniu. Jestem również względnie optymistyczny wobec złotego" - powiedział Erik Nielsen, ekonomista z Goldman Sachs w Londynie.

Inwestorzy będą kupować złotówkę pod obligacje, żeby uzyskać większe oprocentowanie przed spodziewaną obniżką stóp procentowych.

Obligacje skarbowe, których rentowności od połowy października spadły o 3,5 punktów procentowych, powinny w ciągu najbliższych czterech, pięciu miesięcy spaść o kolejne 1,5 punktu.

Rentowność najbardziej płynnych obligacji pięcioletnich wynosiła w połowie października 15,8 procent wobec 12,4 w piątek. W maju i kwietniu ich rentowność powinna wynieść 11 procent, uważają analitycy.

"Obniżka stóp procentowych jest nieunikniona i będzie następować stopniowo. Rynek FRA (który określa oczekiwania, co do poziomu stóp oprocentowych) wkalkulowuje obecnie obniżkę stóp o 200 punktów bazowych w ciągu następnych dwóch miesięcy oraz 300 do połowy roku" - powiedział Wojciech Kowalczyk, deputy treasurer z Banku Handlowego w Warszawie.

...ALE RYZYKO BĘDZIE ROSNĄĆ

Równocześnie analitycy ostrzegają, że druga połowa roku 2001 powinna przynieść wyższe ryzyko związane z inwestycjami w aktywa złotówkowe, gdy zakończy się seria obniżek stóp procentowych, a wzrośnie niepewność związana ze zbliżającymi się wyborami i przyszłymi wpływami prywatyzacyjnymi.

"Przed końcem 2001 i na początku 2002 roku spodziewam się większego ryzyka inwestycji w złotego. Stopy zostaną obniżone, a prawdopodobna zmiana rządu stworzy oczywiście dużo niepewności politycznych" - powiedział Mike Zelouf z Western Asset Management.

Wskaźnik spodziewanej oscylacji złotego (volatility curve) rośnie ostro w górę, co oznacza, że inwestorzy już wliczają większe ryzyko pod koniec 2001 roku. Wskaźnik jednomiesięcznej volatility wynosi obecnie 11,5/12,5 procent, a jednorocznej 14,5/15,5 procent.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))