Złoty bez większym zmian

Przemysław Kwiecień
22-05-2009, 17:27

W piątek na rynku złotego było spokojnie. Polska waluta nieco straciła wobec euro, zaś jej notowania w relacji do dolara praktycznie nie uległy zmianie przy niewielkiej (jak na tegoroczne standardy) zmienności rynku.

Taki obraz rynku to w dużej mierze zasługa uspokojenia na najważniejszych parkietach giełdowych. Zauważalne spadki po otwarciu notowań kasowych wpłynęły co prawda niekorzystnie na notowania złotego, ale szybko zostały zniwelowane. Spokojny piątek to także zasługa praktycznie pustego kalendarza, nie licząc raportu GUS o koniunkturze, który jednak można nazwać przysłowiową ostatnią rzeczą, która na notowania złotego mogłaby mieć wpływ. Z drugiej strony, notowania złotego nie wykorzystały kolejnych wzrostów na parze EURUSD, która korzysta ze sprzyjającego obrazu technicznego.

W skali tygodnia złoty zyskał 8 groszy wobec euro i aż 16 groszy wobec dolara. Choć pozornie można to wiązać z bardzo dużą zwyżką na parze EURUSD, to nie ten czynnik odgrywał kluczową rolę w umocnieniu polskiej waluty. Kluczem do umocnienia okazał się mocny początek tygodnia na głównych rynkach akcji, co po słabym poprzednim tygodniu skierowało uwagę inwestorów również na segment walut wschodzących. Nie oznacza to, że ryzyko większej korekty na rynkach akcji zostało zażegnane (zwłaszcza, że nie udało się przetestować poprzednich szczytów na S&P500, zaś na niemieckim DAX30 pojawiła się dywergencja spadkowa), ale została ona przynajmniej odsunięta w czasie. Z początku tygodnia pojawiły się też korzystne sygnały dla naszego regionu, m.in. z Banku Światowego, który uważa, że Polska jest relatywnie dobrze przygotowana na przebrnięcie przez recesję. Z kolei Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Komisja Europejska udzieliły przyzwolenia na wyższy deficyt sektora finansów publicznych na Węgrzech, co jest zmianą jakościową podejścia zwłaszcza tej pierwszej organizacji. To dobra wiadomość dla walut regionu. Złoty ani inne waluty regionu nie umocniły się wskutek wzrostów na EURUSD, ale czynnik ten mógł ograniczyć skalę osłabienia będącego reakcją na środowe spadki na amerykańskiej giełdzie (efekt m.in. minutes po posiedzeniu Fed). Euro zyskiwało do dolara z dwóch zasadniczych podwodów – po pierwsze mieliśmy techniczne wybicie ważnego oporu na poziomie 1,3735. Ten ruch został wsparty czynnikami o charakterze fundamentalnym, które były niekorzystne dla dolara. To po pierwsze wspomniane minutes po posiedzeniu Fed, po drugie zaś obawy o rating AAA dla USA po tym jak agencja S&P obniżyła perspektywę ratingu dla Wielkiej Brytanii. Dalsze osłabienie dolara może być wsparciem dla złotego i walut regionu.

W przyszłym tygodniu najważniejsze dane to niemiecki indeks Ifo, a także dane o sprzedaży domów, zamówieniach dóbr trwałego użytku oraz nastrojach konsumenckich w USA. Jeśli przesądzą one o kontynuacji ruchu wzrostowego na głównych indeksach akcyjnych bądź sprowokują korektę, będzie to miało istotne znaczenie dla notowań polskiej waluty. W Polsce w piątek dane o PKB za pierwszy kwartał – oczekujemy, iż PKB wzrosło o 0,8-1,0% R/R, jednak nie powinno to mieć większego wpływu na notowania. W przypadku niekorzystnego scenariusza na rynkach akcji notowania EURPLN mogą testować opór na poziomie 4,50 - są to szczyty z poprzedniego tygodnia oraz górna granica kanału spadkowego na tej parze. Z kolei istotne wsparcie znajduje się w okolicach poziomu 4,30.

Przemysław Kwiecień
Autor jest głównym ekonomistą X-Trade Brokers DM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Złoty bez większym zmian