Złoty czasowo zmienił trend

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 2000-03-14 00:00

Złoty czasowo zmienił trend

Nikt z uczestników rynku nie spodziewał się chyba takiego zainteresowania naszą walutą, które doprowadziło do osiągnięcia przez nią najwyższego od 8 miesięcy poziomu. Stałe zapotrzebowanie na złotego podgrzewane jest dobrymi informacjami napływającymi każdego dnia na rynek. Aprecjacji kursu złotego pomogły w szczególności doniesienia o rychłym, zdaniem niektórych specjalistów, uwolnieniu jego kursu, a także spodziewanej poprawie sytuacji w naszym handlu zagranicznym. Patrząc na to co dzieje się na rynku walutowym, w to drugie bardzo trudno uwierzyć. Rekordowo niski kurs euro nie jest bowiem korzystny dla polskich eksporterów, przez co w dalszym ciagu nie można oczekiwać zmniejszenia deficytu na rachunku obrotów bieżących. Część ekonomistów twierdzi jednak, że zauważalne ożywienie gospodarcze w krajach Eurolandu w dłuższej perspektywie doprowadzi do wzrostu naszego eksportu. Oby tylko nie nastąpiło to zbyt późno, gdyż szerokie grono eksporterów znajduje się naprawdę w złej kondycji.

PO REKORDOWYM ubiegłym tygodniu, w poniedziałek sytuacja nieco się uspokoiła i na otwarciu wczorajszej sesji odchylenie od centralnego parytetu ponownie spadło poniżej 6 proc. Wyniosło ono 5,89/5,81 proc. powyżej parytetu. Na osłabienie złotego dominujący wpływ miało pogorszenie nastrojów na światowych rynkach kapitałowych. Korekta ta zmusiła w szczególności zagranicznych inwestorów do zweryfikowania, przynajmniej na jakiś czas, ich strategii inwestycyjnych wobec złotego. Rano za dolara trzeba było zapłacić 4,0990/20 zł zaś za euro 3,9700/40 zł.

Zdaniem dealerów, na rynku daje się wyczuć atmosferę wyczekiwania na środową publikację danych w sprawie wysokości stopy inflacji w lutym. Rynek oczekuje, że nastąpi zauważalny spadek dynamiki jej wzrostu.

Na sesji międzybankowej NBP ustalił średni kurs złotego do dolara na 4,1021 zł. W przypadku euro analogiczna wartość zamknęła się kwotą 3,9881 zł. Średnie odchylenie od parytetu wyniosło natomiast 5,62 zł.

WCZORAJSZA aukcja bonów skarbowych, którą jak zwykle zorganizowało Ministerstwo Finansów, przyniosła ponad trzykrotną przewagę popytu nad podażą. Inwestorzy chcieli nabyć bony o wartości 3,191 mld zł, zaś oferta resortu opiewała na 1 mld zł.