Tym samym wciąż wiele będzie zależeć od globalnych nastrojów, a tu w ostatnich dniach złotego wsparł nieco słabszy dolar. Rynek nadal odreagowuje zeszłotygodniowe posiedzenie Fedu, po którym nieformalnie oczekiwano czegoś więcej niż tylko zaplanowanej wcześniej decyzji o taperingu w wysokości 15 mld USD. Mowa o wskazaniach na podwyżkę stóp procentowych w USA w II połowie 2022 r., na co wskazuje coraz więcej ekonomistów.
W środę, 10 listopada, poznamy dane o październikowej inflacji w USA, chociaż poprzeczka oczekiwań ustawiona jest wysoko, co może redukować efekt rynkowego zaskoczenia. Niemniej w perspektywie kolejnych miesięcy perspektywa rozpoczęcia przez Fed cyklu podwyżek stóp może zasysać kapitał ze słabszych fundamentalnie rynków wschodzących w stronę dolara. Tym sam to nie pomoże złotemu, podobnie jak spór o unijne fundusze w ramach KPO, chociaż ten może chwilowo przycichnąć w związku z wydarzeniami na granicy z Białorusią.