Złoty czeka na nowe impulsy

Marek Rogalski
opublikowano: 2017-08-08 22:00
zaktualizowano: 2017-08-08 20:46

Nasza waluta nie odrobiła strat

Niewielka zmienność i brak istotnych informacji — rynek ewidentnie pogrążył się w wakacyjnym marazmie. Nie zmienia to jednak faktu, że złoty nie odrobił strat poniesionych w końcu ubiegłego tygodnia po publikacji lepszych danych z amerykańskiego rynku pracy, chociaż te w niewielkim stopniu podbiły oczekiwania dotyczące możliwej podwyżki stóp procentowych przez Fed. Rynek wycenia taki scenariusz w perspektywie do grudnia nadal na mniej niż 50 proc. Pytanie, na ile zmienią to piątkowe dane o inflacji CPI i czy więcej spekulacji nie pojawi się dopiero przed słynnym sympozjum bankierów w Jackson Hole pod koniec miesiąca.

Jeżeli złoty w najbliższych dniach nie powróci do umocnienia, to będzie to sygnał, że sentyment zaczyna się odwracać, na co wskazują już od pewnego czasu sygnały płynące z analizy technicznej. Proces zacieśniania polityki przez Europejski Bank Centralny (szczegóły poznamy jesienią) oraz Fed (poza podwyżką stóp czekać nas będzie też redukcja sumy bilansowej, czyli proces odwrotny do wcześniejszego skupu aktywów), czyli elementy, które niekoniecznie muszą wspierać nastroje wokół rynków wschodzących. Pytanie też o losy ustaw podatkowych prezydenta Donalda Trumpa, które mogą nakręcić spekulacje rynków już na jesieni.