Złoty dołączy do elitarnego grona?

Marek Rogalski – główny analityk walutowy DM BOŚ
opublikowano: 15-10-2021, 12:35

W piątek dolar kontynuuje obserwowane w ostatnich dniach cofnięcie, chociaż w przestrzeni G-10 nadal gorzej zachowuje się jen w ślad za obserwowanym odbiciem rentowności amerykańskich obligacji po kilku dniach ich spadków.

Swoje robi też poprawiający się sentyment na rynkach akcji - zwyczajowo nie sprzyjało to umocnieniu jena. Na szerokim rynku uwagę zwraca słabość tureckiej liry, co wiąże się z ostatnimi wydarzeniami zmierzającymi do dalszej erozji zaufania wobec tamtejszych decydentów. Najsilniejszą walutą jest dzisiaj funt napędzany przez oczekiwania, co do możliwości podwyżki stóp procentowych przez Bank Anglii jeszcze w listopadzie. Rynek ignoruje mieszane doniesienia z frontu politycznych negocjacji wokół protokołu irlandzkiego - dzisiaj minister Frost spotka się z unijnym komisarzem Sefcovic'em. Prasa pisze, że zdaniem Londynu różnice stanowisk nadal pozostają "znaczące", choć nieformalnie brytyjscy politycy są zaskoczeni tym, jak bardzo strona UE posunęła się do przodu w ostatnim czasie. Niemniej pojawiła się plotka, jakoby europejscy politycy mieli naciskać na Komisję Europejską, aby ta przygotowała się wypadek, kiedy Brytyjczycy chcieliby mocno wpłynąć na wynegocjowane wcześniej warunki Brexitu (Financial Times). W gronie silnych walut są też NZD, NOK i CAD, co ma związek z oczekiwaniami wobec lokalnych banków centralnych, oraz większej akceptacji ryzyka na rynkach (risk-on). Bardziej stabilne są notowania euro, oraz dolara australijskiego - zarówno EBC i RBA wysyłały ostatnio sygnały, że w przeciwieństwie do innych banków centralnych, nie będą zacieśniać polityki w nadchodzących miesiącach.

Co dalej? Dzisiaj warto będzie zerkać na popołudniowe dane z USA (sprzedaż detaliczna, ceny eksportu i importu, indeks NY Empire State, nastroje konsumenckie), choć większy wpływ na sentyment na rynkach może mieć sytuacja na rynkach surowców, a konkretnie energii. Widać próby stabilizacji na ropie, oraz gazie ziemnym, ale nadal zmienność pozostaje duża.

GBPUSD - funt przejmie się polityką?

Financial Times pisze, że europejscy politycy mieli naciskać na Komisję Europejską, aby ta przygotowała się na wypadek, kiedy Brytyjczycy chcieliby bardziej wywrócić dotychczasowe ustalenia Brexitu - wojna handlowa może pokazać Brytyjczykom gdzie ich miejsce? Na razie rynek zdaje się tym nie przejmować, ale temat może rezonować i prowadzić nieraz szybkich korekt funta podczas sesji (jak wczoraj). Zobaczymy jak będzie dzisiaj po tym, jak pojawią się pierwsze doniesienia po spotkaniu ministra Frosta z unijnym komisarzem Sefcovic'em. W prasie brytyjskiej pojawiły się informacje, jakoby rząd w Londynie nadal widzi "znaczące" różnice stanowisk w temacie protokołu irlandzkiego, choć nieformalnie brytyjscy politycy przyznają, że są pozytywnie zaskoczeni ostatnimi pomysłami na ustępstwa ze strony UE. Jednym słowem, klasyczne negocjacje polityków. Czy jest sens je śledzić? Może poczekajmy na konkrety - przepychanki mogą potrwać nawet kilka tygodni. Tymczasem wcześniej, bo już na początku listopada Bank Anglii mógłby zaskoczyć podwyżką stóp. Może warto bardziej ten fakt zdyskontować?

Na wykresie GBPUSD zbliżamy się do pierwszych oporów przy 1,3750. Większe znaczenie może mieć jednak strefa 1,3775-1,3800.

OKIEM ANALITYKA - złoty dołączy do elitarnego grona?

Ten tydzień kończymy ze słabszym dolarem. Wątek taperingu w listopadzie nie budzi już emocji, a z kolei decydenci w FED mogą zacząć umiejętnie tonować wątek pierwszej podwyżki stóp. W tym kontekście bardziej interesujące okazują się być waluty tych krajów, gdzie oczekiwania, co do zacieśnienia polityki przez banki centralne są wyraźniejsze. Poprawia się też klimat na rynkach akcji, strach przed skutkami tzw. kryzysu energetycznego, czy też zwyżkami rentowności amerykańskich obligacji, wydaje się maleć. To zachęca też do cieplejszego spojrzenia w stronę rynków wschodzących. W czołówce ostatnich dni znalazły się tajlandzki baht, południowoafrykański rand, oraz nasz złoty. Dolar stracił 1 proc. wobec złotego. Czy można liczyć na więcej? Kluczowe jest to na ile decydenci w RPP pozwolą na dalsze budowanie rynkowych oczekiwań, co do skali podwyżek stóp procentowych na przestrzeni kilkunastu miesięcy. A może sytuacja wymknęła się spod kontroli i Rada "przegrała" inflację? Dzisiejszy odczyt 5,9 proc. r/r za wrzesień podbija tylko zakłady, co do poziomów CPI jakie zobaczymy w końcu roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane