"Zarówno złoty, jak i rynek długu będą w obecnym tygodniu głównie pod wpływem informacji ze wschodu i trudno obecnie powiedzieć w jakim kierunku potoczy się rozwój wypadków. Zakładam, że jeśli nie nastąpi znaczące zaognienie sytuacji, to kurs EUR/PLN będzie pozostawał w strefie 4,50-4,54, a inwestorzy będą czekać na zapowiadane czwartkowe spotkanie ministrów spraw zagranicznych Rosji i USA" - powiedział PAP Biznes ekonomista BNP Paribas Bank Polska Wojciech Stępień.
Zdaniem ekonomisty, jeśli jednak sytuacja za polską wschodnią granicą ulegnie zaognieniu, to niestety bardzo szybko kurs EUR/PLN może się znaleźć co najmniej w okolicach 4,6.
O godzinie 16.18 kurs EUR/PLN pozostaje w okolicach piątkowego zamknięcia na 4,5270, a USD/PLN zniżkuje 0,1 proc. do 3,9943. W tym czasie para EUR/USD notuje 0,12-proc. wzrosty do 1,1334.
RYNEK DŁUGU
"W krótkim terminie na rynek krajowego długu wpływa oczywiście ten sam co na PLN czynnik geopolityczny. Nasz scenariusz bazowy, przy braku zaognienia sytuacji na Wschodzie, to założenie przedziału wahań obligacji 10-letnich w zakresie 3,8-4,0 proc. i czekanie na dalszy rozwój wypadków" – powiedział ekonomista BNP Paribas.
"Jeśli jednak sytuacja zaogni się, to na bazie risk-off można oczekiwać wyraźnie niższych dochodowości i np. ruchu w kierunku 3,5 proc. na naszych obligacjach 10-letnich" – dodał Stępień.
Na rynkach bazowych dochodowości amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych zniżkują o 0,3 pb do 1,927 proc., a niemieckich spadają o 0,2 pb do 0,2055 proc.