Złoty i GPW stabilne mimo obniżki stóp

Marcin Niedźwiecki, specjalista rynku CFD i Forex, City Index
opublikowano: 09-05-2013, 10:42

Złoty nie osłabił się na wieść o kolejnej obniżce stóp procentowych, jaką wczoraj zafundowała inwestorom Rada Polityki Pieniężnej (RPP). W mojej ocenie stało się tak dlatego, że rynek wyceniał już wcześniej taką ewentualność i niejako wymuszał na Radzie tego typu działanie.

Należy oddzielić oczekiwania analityków, którzy nie spodziewali zmian, od oczekiwań inwestorów, którzy wyceniają łączną obniżkę stóp o kolejne 75-100 pkt. bazowych. Taką perspektywę rysują przede wszystkim rentowności polskich obligacji, które wczoraj zanotowały kolejny rekord przy poziomie 3,086%. Drugim instrumentem, który pokazuje oczekiwania inwestorów w związku ze stopą procentową są kontrakty FRA czyli kontrakty terminowe dzięki którym przedsiębiorcy i instytucje finansowe zabezpieczają się przed ryzykiem kursowym. W krótkim, jak i średnim terminie, przyszła stopa procentowa wyceniana jest na poziomie około 2,5%.

Ten scenariusz częściowo został potwierdzony przez Radę, która w komunikacie nie wykluczyła dalszej obniżki stóp i zaznaczyła, że kolejne cięcia będą uwarunkowane dynamiką PKB i prawdopodobnie dalej spadającą inflacją. Prezes Belka zaznaczył, że ruch o 25 pkt. bazowych w dół był swego rodzaju korektą poprzednich poczynań RPP, jednak w mojej ocenie ekonomiści, patrząc na ostatnie dane ekonomiczne, mogą obawiać się silniejszego spowolnienia niż dotychczas. Najprawdopodobniej chodzi tu o spadającą dynamikę PKB. Z jednej strony obawa przez słabszą koniunkturą dała sygnał do luzowania polityki pieniężnej, a z drugiej – nie był to aż tak silny impuls, by ciąć stopy znów o 50 pkt. bazowych. Główną zmienną, na którą zwraca uwagę RPP, to czynnik inflacyjny. Marek Belka na konferencji prasowej zaznaczył, że ryzyko deflacyjne jest znikome i raczej nie spodziewa się sytuacji, gdzie dynamika cen konsumpcyjnych będzie na poziomie bliskim lub niższym od zera. Inflacja, będąca poniżej dolnego ograniczenia wahań celu wyznaczonego przez RPP, daje według prezesa Belki pole manewru do dalszych cięć stóp.

Mimo tego gołębiego nastawienia RPP, kurs EUR/PLN nie umacniał się, ani nie osłabiał za nadto. Obecnie cena nadal oscyluje powyżej 4,13, jednak poniżej 4,16.  W mojej ocenie nieuniknione dalsze luzowanie polityki monetarnej zmusi rynek do wyłamania najbliższych oporów przy kursie euro do złotego 4,18, co może wykreować silniejszy impuls w stronę 4,21. Ten scenariusz jest prawdopodobny, jeśli kurs EUR/PLN w wysokości 4,12 nie zostanie przełamany w dół. Ten pułap jest dla rynku pewnym poziomem równowagi. Gdy cena euro spadała poniżej, inwestorzy chętniej kupowali wspólna walutę, a sprzedawali złote. Natomiast powyżej pojawiała się podaż i kurs euro spychany był w okolice 4,12 lub niżej.

Obniżka stóp procentowych nie zrobiła wrażenia również na rynku akcji w Warszawie. WIG20 wprawdzie rósł o 0,86%, ale sesja przebiegała spokojnie, a nastroje dyktowane były danymi z zagranicy. Dla warszawskiego indeksu „blue chips” istotne będzie zachowanie inwestorów przy kluczowych poziomach. Wartości WIG20 2385 pkt. i 2400 pkt. mogą odegrać ważną krótkoterminową rolę w ewentualnych spadkach lub wzrostach na polskiej giełdzie. Co może martwić, to znów spadające obroty przy rosnących cenach. Z reguły wolumen, który idzie w parze z trendem, potwierdza go i umacnia. W tym przypadku mamy pewien dysonans, który każe pilniej zwracać uwagę na sygnały ostrzegawcze o odwróceniu tendencji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Niedźwiecki, specjalista rynku CFD i Forex, City Index

Polecane